Czym jest copywriting?

Czym jest copywriting?

Rozwój internetu i portali społecznościowych dał wielu ludziom możliwości pracy zdalnej. Wśród najpopularniejszych zawodów online można wymienić SMM-manager, designera stron internetowych, korepetytora, programistę, rewrtitera oraz copywritera. Pośród wymienionych stanowisk, pada copywriter. Czy wiecie na czym polega jego praca?

Kim jest copywriter?

Copywriter zajmuje się tworzeniem tekstów głównie na potrzeby marketingowe i reklamowe, zawierających określony komunikat dla konsumenta. Powinien więc posiadać wiedzę na temat reklamowanego produktu oraz potrafić go sprzedać. Trudność tego zawodu polega na tym, że często copywriter realizuje zlecenia odległych jego zainteresowaniom branż.

5 umiejętności dobrego copywritera

1. Przede wszystkim research.

Dobry copywriter powinien umiejętnie wyszukiwać informacje na temat reklamowanego produktu i konkretnej branży. Niejednokrotnie wymaga to dużo czasu i cierpliwości. Równocześnie może to być satysfakcjonujące, gdyż copywriter nigdy nie wie czym klient może go zaskoczyć i stale zdobywa nową wiedzę.

2. Biegłość w języku polskim.

Poprawne posługiwanie się językiem, w którym tworzone są teksty to bardzo ważna umiejętność dobrego copywritera. Popełnienie błędów językowych może doprowadzić do afery wizerunkowej.

3. Tworzenie zrozumiałych treści.

Dobry copywriter powinien mieć tzw. lekkie pióro, czyli tworzyć teksty, które będą łatwo przyswajalne.

4. Rozumienie potrzeb osoby zamawiającej tekst i grupy docelowej.

Jedną z najważniejszych umiejętności jest rozumienie potrzeb zleceniodawcy i zachowanie grupy docelowej tekstu.

5. Znajomość SEO.

Copywriter powinien wiedzieć, jakie nagłówki i teksty przyciągną uwagę odbiorców, a także mieć opanowane zasady pisania zgodnie z SEO.  

Gdzie stosuje się copywriting?

Zawód copywritera często służy do tworzenia:

– blogów firmowych,

– stron www – tworzenie tekstów „na zamówienie”,

– kanałów w mediach społecznościowych,

– tworzenia ulotek,

– artykułów sponsorowanych.

Czy można nauczyć się skutecznego copywritingu samemu?

Interesuje Cię ten zawód i nie wiesz od czego zacząć?

Na rynku dostępna jest duża ilość kursów oraz literatury na temat tworzenia dobrych tekstów. Baza teoretyczna w tej dziedzinie jest ważna, ale nie zapominajmy o tym, że o wszystkim decyduje doświadczenie. Pisanie w Internecie (np. prowadzenie bloga) lub pisanie powieści czy reportaży pomogą w rozwinięciu zdolności dobrego posługiwania się językiem.

Copywriting to w obecnych czasach jedna z najprężniej rozwijających się branży. Warto jednak pamiętać, że ten zawód wymaga dużego poświęcenia, ale ma też wiele swoich zalet.

To może już czas zacząć tworzyć własne portfolio oraz referencje i spróbować swoich sił w tej dziedzinie?

Autorka: Yuliia Kutepova – jest studentką Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Wielu zajęć już w życiu spróbowała, ale tego “właściwego” jeszcze nie odnalazła. Na chwilę obecną marzy o dziennikarstwie kulinarnym  i o własnej piekarni-cukierni. W wolnym czasie pracuje w gastronomii, ale interesuje się również fotografią, literaturą i kinem.

Rzecznik prasowy – pytanie to wyzwanie?

Rzecznik prasowy - pytanie to wyzwanie?

Coraz częściej słyszy się o rzecznictwie prasowym, ale niewiele osób wie, co tak naprawdę ten termin oznacza i przed jakimi wyzwaniami musi stawać osoba wykonująca ten zawód.

Kim jest rzecznik prasowy? 

Zadaniem rzecznika prasowego jest reprezentowanie, a niekiedy i obrona danego urzędu, instytucji czy firmy. Osoba wykonująca ten zawód odpowiada za przekazywanie informacji, sprostowań lub wyjaśnień dziennikarzom. Do jej obowiązków należy także opracowanie trwałej strategii, którą skutecznie będzie stosować w kontaktach z komunikacją medialną. Wobec tego, wymaga się od rzecznika, aby był osobą świetnie poinformowaną o tym, co w jego organizacji się dzieje oraz żeby wiedział – co, jak i kiedy przekazać na zewnątrz. Dlatego ważne jest w tej profesji, żeby znać specyfikę zawodu dziennikarza i tak odpowiadać na zadawane przez niego pytania, aby osoba pracująca w mediach dostała satysfakcjonującą odpowiedź, ale jednocześnie rzecznik musi mieć na uwadze dobry wizerunek reprezentowanej przez siebie instytucji, czy firmy. Nie bez przyczyny uważa się, że jest to zawód z pogranicza dziennikarstwa i public relations. 

Czy rzecznik prasowy może nie odpowiedzieć dziennikarzowi ?

Zdarza się tak, że zadawane przez dziennikarzy pytania są dla rzeczników prasowych niewygodne lub nietreściwe. W takiej sytuacji, rzecznik prasowy mimo wszystko powinien wykazać się swoją kreatywnością, opanować emocje i rzetelnie odpowiedzieć, starając się jednocześnie nie narazić zarówno dobrego wizerunku swojego, jak i firmy, osoby, czy instytucji, w której imieniu występuje. 

Jakie kompetencje i umiejętności musi posiadać rzecznik prasowy?

Najczęściej rzecznikiem prasowym zostaje osoba, która ukończyła studia w dziedzinach takich, jak: dziennikarstwo, socjologia, politologia, komunikacja społeczna, public relations czy stricte rzecznictwo prasowe. Stosowny rzecznik powinien nie tylko umiejętnie się wypowiadać, odpowiadać nieraz na niewygodne i trudne pytania, ale także być osobą medialną. Znaczy to tyle, że przydatnymi cechami i umiejętnościami w tej profesji są: odporność na stres, elokwencja, otwartość na ludzi, prowadzenie skutecznej komunikacji, zdolność do tworzenia dobrych kontaktów z mediami, miła aparycja, znajomość zagadnień z zakresu psychologii społecznej, autoprezentacji, retoryki, erystyki, negocjacji, perswazji, PR oraz łatwość w przekładaniu teorii na praktykę. Koniecznością jest również rozeznanie w prawie prasowym lub samorządowym. Oprócz wyżej wymienionych kwalifikacji, rzecznik prasowy jest również odpowiedzialny za sporządzanie informacji prasowych i oświadczeń, uczestnictwo w spotkaniach i debatach, prowadzenie monitoringu mediów, stron internetowych firmy, obsługa e-maila, organizowanie konferencji prasowych, jak również zawiadamianie i reagowanie podczas sytuacji kryzysowych. Wszystkie zadania i obowiązki są uzależnione oczywiście od miejsca pracy. Dla przykładu, rzecznik rządu lub ministra uczestniczy także w różnych wyjazdach służbowych w kraju i zagranicą. W zależności od tego, czy zostaje się rzecznikiem konkretnej firmy, instytucji, artysty, ministra, uczelni wyższej itd., te zadania i oczekiwania mogą trochę różnić się pomiędzy sobą. To co ich łączy, to funkcja reprezentatywna i wizerunkowa. Rzecznik prasowy powinien utożsamiać się z poglądami wyznawanymi w swoim środowisku pracy i dbać o jej dobry PR – być taką wizytówką firmy, czy instytucji, ponieważ swoimi wypowiedziami bezpośrednio kształtuje wizerunek tych, których reprezentuje.

Jakie są przyczyny wypalenia zawodowego rzecznika prasowego?

Jak już wcześniej wspominałam, praca rzecznika prasowego cechuje się częstymi kontaktami z mediami i dziennikarzami, co wiąże się z tym, że osoba pracująca w tym zawodzie odczuwa ciągłą presję zobowiązującą do bycia na bieżąco poinformowanym o wszystkim, co dzieje się w jego instytucji czy firmie. Ponadto rzecznik jest poddawany ciągłej ocenie swoich szefów, dziennikarzy, a także opinii publicznej. Musi on być przygotowany na sytuacje kryzysowe, które są poważnym wyzwaniem dla rzecznika, ponieważ w takich okolicznościach ma obowiązek stale informować media, unikając przy tym manipulacji, mówienia półprawdy, czy po prostu kłamstw i niepotwierdzonych wiadomości. Przy takim obrocie sprawy, rzecznik jest zobowiązany do stworzenia szybkiej strategii, pozwalającej wybrnąć z tej niekomfortowej sytuacji oraz pokazania swojej silnej osobowości, stwarzającej wrażenie kontroli nad tym wszystkim. Specyfiką pracy jako rzecznik jest także nieokreślony czas pracy i stała dyspozycyjność, co skutkuje długotrwałym stresem, a finalnie może doprowadzić do wypalenia zawodowego. 

Autorka: Agata Strug – studentka kierunku: ,,Komunikowanie promocyjno – wizerunkowe”. Z pozoru wydaje się nieśmiała, ale jak się ją bliżej pozna, to jest prawdziwą duszą towarzystwa. Lubi, gdy w jej życiu coś się dzieje. Interesuje się muzyką i kulturą hiszpańską. W wolnej chwili podróżuje, gra na gitarze, ogląda seriale, uczy się języka hiszpańskiego i spotyka ze znajomymi. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w dziale biura prasowego i promocji.

Źródła:

  1. https://wupkrakow.praca.gov.pl/documents/67976/5926451/Rzecznik%20prasowy/464175a1-e0ae-402a-8d6e-882768bfa3fc
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzecznik_prasowy
  3. https://www.praca.pl/poradniki/lista-stanowisk/media-sztuka-rozrywka/rzecznik-prasowy_pr-824.html
  4. https://polskipr.pl/publikacje/kat/4947/rzecznictwo-prasowe?offset=0&fbclid=IwAR2hDfX7M1u-rb-0nCCSPouOUEtW3WC9sW1VfkSNHCKBHIm3nN8whO5Q8Jw
  5. K. Gajdka (red.), Z. Widera (red.), Rzecznictwo prasowe. Teoria, praktyka, konteksty, Katowice 2010. 

Co to był za wieczór. X edycja Konkursu Nagroda Młodych Dziennikarzy rozstrzygnięta

Wieczorem 26 maja poznaliśmy laureatów X jubileuszowej edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka. W czasie uroczystej Gali Finałowej, obywającej się w Klubie Dziennikarzy “Pod Gruszką” w Krakowie, nagrody otrzymali: Mateusz Zajega, Paulina Zywar oraz Adrian Burtan. 

Pandemia nieco pokrzyżowała plany organizatorów, jednak nie stanęła na przeszkodzie w organizacji, i to jakiej (!), Gali Finałowej. Mimo że na widowni mogła zasiąść bardzo  niewielka liczba osób, to jednak urodziny Konkursu wielu widzów świętowało wirtualnie, oglądając relację w serwisie YouTube. Zanim poznaliśmy tegorocznych laureatów, prowadzący Galę – Izabela Witek oraz Patryk Tendera – wprowadzili nas w uroczystą atmosferę, jednocześnie podsumowując to, co działo się przez ostatnie kilka miesięcy w ramach inicjatywy Nagrody Młodych Dziennikarzy. Nie zapomnieli oni o podziękowaniach i wyróżnieniu osób oraz organizacji, które od lat tworzą Konkurs i sprawiły, że Nagroda Młodych Dziennikarzy wspiera dziennikarskie talenty już dziesiąty raz. 

Na szczególną uwagą zasłużyła zupełnie nowa idea, dostosowana do obecnej wirtualnej rzeczywistości i świata, który przeniósł się do Internetu. Chodzi o webinary, które co tydzień przyciągały przed ekrany licznych widzów, a ich gośćmi byli uznani dziennikarze i przedstawiciele świata mediów. Dzielili się oni zarówno pięknymi momentami swojej kariery, dawali dobre rady, jak i nie ukrywali, że dziennikarstwo to ciężki kawałek chleba.  

Laureaci wyłonieni

Nie ma wątpliwości, że wszyscy czekali na kulminacyjny punkt wieczoru, czyli ogłoszenie laureatów X edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka. W tym roku Kapituła Konkursu podjęła decyzję, że grono trzydziestu ośmiu dotychczasowych laureatów uzupełni troje kolejnych zwycięzców w kategoriach: Debiut Publicystyczny Roku, Inicjatywa Roku oraz Reportaż – po debiucie

W kategorii Młodzi Twórcy Filmowi w tym roku zastosowano nietypowe rozwiązanie, ponieważ wyróżnieni zostali wszyscy uczestnicy Konkursu, którzy zdecydowali się nadesłać prace w tej kategorii. Na wyróżnionych czekają warsztaty mistrzowskie (Master Class), na których pod okiem ekspertów pogłębią swoją wiedzę z zakresu elementów twórczości filmowej. Decyzja została ogłoszona przez prof. Krzysztofa Gurbę – prezesa Fundacji im. ks. prof. Andrzeja Baczyńskiego.  

Laureata w kategorii Debiut Publicystyczny ogłosił twórca projektów medialnych oraz zastępca redaktora naczelnego magazynu “Wszystko Co Najważniejsze” Michał Kłosowski. Został nim Mateusz Zajega. Nagrodzono tekst “Transplantacja narządów: szansa na drugie życie” opublikowany w portalu Interia. Tą pracą autor, jak sam mówi, chciał uświadomić społeczeństwu, jak istotna jest możliwość przeszczepu organów.  

Tytuł Inicjatywy roku otrzymał Adrian Burtan za cykl rozmów “#ZaBurtąPytań”. Doceniane zostały zawarte w nim aktualne tematy, wyjątkowi goście oraz umiejętność wykorzystania nowoczesnych technologii. Nagrodę wręczył red. Przemysław Skowron – dziennikarz radiowy, od ponad 20 lat związany ze stacją RMF FM. 

Nagrodę w kategorii Reportaż – po debiucie uzyskał tekst Pauliny Zywar poruszający bardzo ważny temat społeczny. To historia nastolatki z Zespołem Aspargera, która trzykrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Pozostawiono ją bez pomocy, zarówno ze strony systemu zdrowotnego, jak i edukacyjnego. Nagrodzony reportaż miał na celu zwiększyć świadomość społeczeństwa w kwestii problemów psychicznych, z jakimi zmagają się młodzi ludzie – mówiła autorka. Werdykt w tej kategorii ogłosiła dziennikarka “Gościa Niedzielnego” Monika Łącka. 

Zdunkowa rodzina

Mimo że zdecydowana część zespołu X edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy nie mogła uczestniczyć w wydarzeniu w Klubie Dziennikarzy “Pod Gruszką”, to jednak na Gali mogliśmy poczuć niesamowitą atmosferę, jaka panuje wśród organizatorów Konkursu. A wszystko za sprawą krótkiego filmu, ukazującego ducha zespołu. Śmiech, radość, zabawa, ale i wsparcie, zaangażowanie, ciężka praca, konsekwencja i wytrwałe dążenie do celu, jakim jest Gala Finałowa. To cechy charakterystyczne zespołu Nagrody Młodych Dziennikarzy, które tylko potwierdziły kadry widoczne w materiale filmowym.  

Na Gali nie zabrakło także wzruszających momentów, bowiem po pięciu latach czynnego udziału w organizacji Konkursu, a od 3 lat pełnienia funkcji koordynatorki Nagrody Młodych Dziennikarzy, z zespołem żegna się Izabela Witek. Jak sama podkreśliła, Konkurs to jedno z najlepszych doświadczeń, jakie spotkało ją na studiach i niezrównane źródło motywacji i inspiracji. W wyjątkowy sposób z Nagrodą Młodych Dziennikarzy przywitała się jej nowa koordynatorka – Natalia Prokop, która swoim niesamowitym występem uświetniła Galę Finałową. 

Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Ta stara prawda sprawdziła się też w przypadku naszego Konkursu. Informacje prasowe, artykuły na blogu, webinary, posty w social mediach, grafiki, promocja Konkursu, nadesłane prace, wyłonienie laureatów, organizacja Gali Finałowej, praca kilkudziesięciu osób oraz wiele innych części składowych, których efektem była już X jubileuszowa edycja Konkursu  
i jej kolejny sukces. My już nie możemy doczekać się następnej i mamy nadzieję, że już niedługo spotkacie się z nami podczas XI odsłony poszukiwania nowych talentów. Bo bez Was to naprawdę nie ma sensu. 

_________________________________________________________________________________ 

Patronem Konkursu jest tragicznie zmarły w 2010 roku Bartek Zdunek, student dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Bartek za życia nie zdążył zaprezentować swojej twórczości światu, ale jego wiersze i artykuły opublikowano pośmiertnie w zbiorze pt. “W cieniu ciszy…”. Jego historia stała się inspiracją i motywacją do stworzenia Konkursu, którego organizatorzy już od 10 lat zachęcają młodych i utalentowanych adeptów dziennikarstwa do dzielenia się swoimi inicjatywami i projektami. 

Transmisję z Gali można obejrzeć pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=vjuZ953DaEE&t=964s.

Autorka tekstu: Faustyna Zaleśna – w Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym. Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UPJP2. Uwielbia sport i aktywny tryb życia. Lubi czytać książki, a szczególnie biografie. Jej marzeniem jest dom w pięknej Portugalii.

Radio jako przyjaciel człowieka

Jedni uwielbiają grać w piłkę, inni wolą tenis. Jedni lubią kawę, a drudzy herbatę. Dokładnie tak samo jest z dziennikarstwem. Niektórzy uwielbiają pisać, drudzy prezentować się w telewizji, trzeci montować… a jeszcze inni mówić. Niesamowitą umiejętnością człowieka jest piękne wypowiadanie się, zarażanie głosem, a także przekazywanie wielu informacji poprzez samą mowę. Tak właśnie jest w radiu. 

Czym jest radio?

Radio to środek masowego komunikowania, służący do rozpowszechniania audycji słownych i muzycznych o zróżnicowanym charakterze, adresowanych do szerokiego audytorium. Pierwsza publiczna audycja radiowa została nadana w 1914 r. w Belgii, natomiast rozwój radiofonii rozpoczął się po 1918 r. 

W początkowym okresie radio pełniło przede wszystkim funkcję przekaźnika treści muzycznych i kulturalnych, upowszechniało kulturę muzyczną oraz kulturę języka i wypowiedzi, tworząc standardy w tej dziedzinie. Umożliwiało także szersze niż dotąd uczestnictwo w życiu publicznym, w tym kulturalnym oraz politycznym, działając na rzecz demokratyzacji społeczeństw, do których docierało. Od końca lat 20. radio ewoluowało w kierunku medium o zasięgu międzynarodowym.

Radio, a wpływ na osobę

Jak najbardziej można powiedzieć, że radio jest jednym z najbardziej tradycyjnych i zarazem popularnych mediów na świecie. Dzięki różnorodnym stacjom radiowym dowiadujemy się faktów, słuchamy ciekawych wywiadów, a także muzyki. Słuchając radia możemy pobudzić naszą wyobraźnię. Poprzez głos i słowa redaktora jesteśmy w stanie wyobrazić sobie jego wygląd, miejsce, w którym jest, a także stwierdzić, czy go lubimy, czy nie. 

Dziennikarz radiowy powoduje, iż się do niego przyzwyczajamy, po czasie, możemy stwierdzić, że jest to nasz „kumpel”. Przemawiając do nas np. w samochodzie jest w stanie wzbudzić w nas poczucie bezpieczeństwa, a także zwalczyć nudę.

Jaki powinien być dobry dziennikarz radiowy?

Pracując w radiu ważne jest przekazywanie jasnych, krótkich, treściwych informacji. Radio ma być odpowiednie dla osób dorosłych, a także dzieci. Nigdy nie wiemy, kto słucha radia i dziennikarz musi dostosować się do każdej grupy wiekowej. 

Dziennikarz radiowy, powinien cechować się zaradnością, spokojem, poczuciem humoru, płynnością wypowiedzi. Praca w radiu to także zarabianie głosem, a więc należy poprawnie nim modulować, by nie zanudzić widza.

Każdy dziennikarz ma swoje audycje, które mogą stanowić ważną część dnia dla odbiorcy. 

Często słyszymy wywiady z interesującymi osobami, przez co pragniemy jeszcze bardziej poznać ich historię, sięgając wtedy do Internetu. 

Radio to także improwizacja

Często na antenie zdarza się jakiś niespodziewany problem. Dziennikarz radiowy musi zachować spokój, czasem poimprowizować swoją wypowiedź, aby nie było ciszy. Redaktor, musi być także czujny wobec swojego rozmówcy. Czasami z radiem łączą się różni ludzie i nigdy nie wiadomo, kiedy kto i jak się odezwie. 

Praca w radiu to także nic innego jak umilanie czasu słuchaczom poprzez puszczanie muzyki. Dziennikarz radiowy musi znać się na muzyce, aby czasem zaskoczyć słuchacza nowymi odkryciami muzycznymi. Dzięki takim zabiegom nie dość, że poznajemy wielorakie hity, to jeszcze poznajemy nowych artystów. Dzięki ich muzyce człowiek zapamiętuje różne chwile ze swojego życia i z sentymentem wraca do ulubionych dzieł.

Autorka: Matylda Firek – studentka dziennikarstwa. Uwielbia kontakt z ludźmi. Jest kreatywna, lubi robić zdjęcia i podróżować. Interesuje ją sport, a w szczególności tenis. Chciałaby w przyszłości dubbingować bajki. Jej śmiech słychać z kilometra. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w dziale video i biurze prasowym.

A po maturze chodziliśmy na dziennikarstwo…

Maj to miesiąc nieodłącznie kojarzący się z maturami. Dla wielu to jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu, nawet we wspomnieniach budzący wiele emocji. Dlaczego? Ponieważ od maturalnych wyników często zależy zawodowa ścieżka na całe życie. Młodzi ludzie już w wieku 19 czy 20 lat stają przed trudnym wyborem – co dalej? Wielu absolwentów szkół średnich wie, że egzamin dojrzałości to dopiero wstęp do kolejnych stresujących i trudnych wyborów. Na jaką pójść uczelnię, w jakim mieście studiować, jaki wybrać kierunek? 

Jedną z odpowiedzi na ostatnie pytanie jest dziennikarstwo. Jeśli zastanawiasz się, czy dziennikarstwo to kierunek dla Ciebie, jesteś w odpowiednim miejscu.

Dziennikarz, ale jaki?

Stworzenie definicji dziennikarza wcale nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Sposobów na rozumienie tego zawodu jest naprawdę wiele. Jednak możemy przyjąć, że dziennikarz to osoba, która poszukuje i opracowuje materiały. Następnie są one prezentowane w środkach społecznego przekazu (gazetach, telewizji, radiu czy internecie). 

Zatem dziennikarze wykonują swoje obowiązki w różnych miejscach i to od nich zależy specyfika wykonywanego zawodu. Dlatego też nie wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chcę być dziennikarzem. Trzeba także zastanowić się, w jakim medium chcę pracować.

Bowiem możesz zostać dziennikarzem prasowym, telewizyjnym, radiowym, a także zajmować się pracą na portalach internetowych. Jednak to nie jedyny podział, o jakim można mówić w dziennikarstwie. Ponieważ zawód ten uzależniony jest także od specjalizacji, jaką się zajmujemy. Dziennikarze sportowi, polityczni, ekonomiczni czy śledczy – długo można by wymieniać tematy, którymi możesz się zajmować. Zastanawiasz się, która droga jest najlepsza? Zdecydowanie ta, która będzie odzwierciedlała Twoje zainteresowania.

Dziennikarz, czyli jaki powinieneś być?

Praca dziennikarza wiąże się z nieustannym kontaktem z ludźmi, dlatego też przebywanie w ich towarzystwie i komunikowanie się z nimi nie może sprawiać Ci problemów. Musisz także przyzwyczaić się do faktu, iż Twoja praca nie zamyka się w czterech ścianach redakcji, lecz wykracza poza nią. Bowiem to do Ciebie należy szukanie tematów, a nie znajdziesz ich nigdzie indziej, a wśród ludzi – to właśnie oni są bohaterami większości materiałów dziennikarskich i to human story “sprzedaje” się najlepiej. 

Dziennikarz musi zatem być otwarty na świat i ludzi oraz wykazywać się umiejętnościami miękkimi. Asertywność, komunikatywność, odporność na stres, kreatywność, łatwość pracy w zespole, kultura osobista, samodyscyplina oraz umiejętna organizacja praca – to wszystko zdecydowanie pomoże Ci wejść w medialny świat i odnaleźć się w zawodzie dziennikarza. Jednak jest coś jeszcze ważniejszego. Przede wszystkim, musisz czuć, że dziennikarstwo to Twój świat i Twój plan na przyszłość. 

Dziennikarz, ale jak nim zostać?

Sposobów, aby zostać dziennikarzem jest co najmniej kilka. 

Po pierwsze, możesz wybrać studia na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna – to tam poznasz podstawy dziennikarskiego zawodu i będziesz łączyć praktykę z teorią nauki o mediach. Jednak studia dziennikarskie nie są równoznaczne z faktem, że w przyszłości będziesz pracował w swoim zawodzie. 

Bowiem po drugie, możesz nie mieć wykształcenia medialnego, a mimo to świetnie odnajdywać się w profesji dziennikarza. Dzieje się tak ze względu na to, iż aby wykonywać ten zawód, należy umieć dobrze pisać czy interesująco mówić i do tego dołożyć wiedzę na dany temat. Dlatego też osoba, która jest uznanym ekonomistą czy doskonale zna się na siatkówce, może pisać kompetentne i przyjemne w odbiorze teksty na ich temat. 

Po trzecie, jeśli chcesz, aby dziennikarstwo było Twoim dodatkowym zajęciem i nie masz czasu na podjęcie takich studiów, dobrą drogę mogą być szkolenia z warsztatu dziennikarskiego. Dzięki nim poczynić pierwsze kroki, aby posiąść umiejętności tworzenia materiałów przeznaczonych do mediów społecznego przekazu. 

Po czwarte, przede wszystkim czytaj. To rada dla wszystkich, niezależnie od drogi, jaką wybiorą. Dziennikarz musi być człowiekiem oczytanym, nieustannie zdobywającym nową wiedzę i poszerzającym horyzonty. Bowiem jak mówił Jarosław Iwaszkiewicz – znany polski poeta: Czytanie jest to odnajdywanie własnych bogactw i własnych możliwości przy pomocy cudzych słów. Zatem zacznij odkrywać swoje dziennikarskie możliwości już dzisiaj!

Praca dziennikarza to dla wielu zawód fascynujący, którego przedstawiciele nie zamieniliby na żaden inny. Jednak nie ma wątpliwości, że to również profesja bardzo wymagająca. Przedstawiciele świata mediów mogą zapomnieć o stałych godzinach pracy, a w zamian przyzwyczaić się do bycia ciągle “pod telefonem”. Niezależnie od profesji, warto zawsze rozważyć plusy i minusy. W ostatecznym rozrachunku, my przy dziennikarstwie stawiamy duży plus. A Ty?

Autorka tekstu: Faustyna Zaleśna – w Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym. Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UPJP2. Uwielbia sport i aktywny tryb życia. Lubi czytać książki, a szczególnie biografie. Jej marzeniem jest dom w pięknej Portugalii.

Ile zarabia dziennikarz?

Zaczynając szybko i szczerze

Oczywiście nie tyle, ile by chciał. W końcu żyjemy w Polsce. Ale czy, aby na pewno? Odkładając zatem żarty na bok, należałoby stwierdzić, że nie jest źle. Bowiem według serwisu wynagrodzenia.pl mediana zarobków w tym zawodzie wynosi 4660 zł brutto.

Wchodząc w szczegóły

Z tego samego badania wynika, że dziennikarzy można podzielić na 4 równe grupy, z których każda będzie stanowić 25% ogółu. Pierwsza z nich zarobi poniżej 3500 zł brutto przez miesiąc pracy. Druga 3500 zł – 4660 zł; trzecia 4660 zł – 6030 zł, a czwarta powyżej 6030 zł (oczywiście wszystkie kwoty są brutto). W badaniu wzięło udział 211 osób pracujących w mediach i wydawnictwach, z których 56% stanowili mężczyźni.

Coraz optymistyczniej

Może trudno w to uwierzyć (mnie na pewno, choć może widzę szklankę do połowy pustą), to zdecydowanie lepszych wiadomości dostarcza nam badanie przeprowadzone przez GUS w 2018 r. Trzeba zatem wziąć poprawkę na to, że kwoty, które poniżej zostały podane, pochodzą jeszcze z realiów przedpandemicznych. Wynika z niego, że grupa zawodowa dziennikarzy, literatów i filologów zarabia przeciętnie 5634 zł brutto miesięcznie, a w sektorze publicznym wartość ta wynosi nawet 6823 zł! Jest to zaskakujące i sprzeczne z ogólnie panującymi “trendami”, ponieważ generalnie rzecz biorąc, Polacy pracujący w budżetówce zarabiają mniej, niż w sektorze prywatnym. Przykładowo w 2020 r. różnica ta wyniosła 244 zł brutto (oczywiście na korzyść pracowników przedsiębiorstw).

Trzeba troszeczkę doświadczenia

Jeśli jesteś adeptem dziennikarstwa, który nie skończył jeszcze licencjatu i po przeczytaniu powyższych akapitów już chciałeś gnać do swojego pracodawcy, aby poprosić go o podwyżkę, to się jednak wstrzymaj. W tej grupie wiekowej, t.j. do lat 24, mediana zarobków wynosi bowiem 3644 zł brutto (warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że do 26 roku życia nie płaci się obecnie podatku PIT). Co ciekawe, kobiety zarabiają w tym przedziale wiekowym przeciętnie o 800 zł więcej od mężczyzn. Hurra optymizm może jednak powrócić, kiedy zorientujemy się, że już w kolejnej grupie wiekowej t.j. 25-34 przeciętne zarobki w tych branżach wynoszą już 5162 zł!

Wracając do pytania z tytułu

Odpowiedź brzmi – lekko ponadprzeciętnie. O ile? Wystarczy wspomnieć (idąc cały czas za tym samym badaniem GUSu), że przeciętny Polak w tym czasie zarabiał 5003 zł brutto. Oznacza to, że (stanowiący jedną grupę) dziennikarze, literaci i filolodzy zarabiali przeciętnie o 631 zł brutto miesięcznie więcej od statystycznego Kowalskiego. Co daje 512 zł netto.

Warto wiedzieć

Należy pamiętać, że (jak mawiają starzy górale) jest nieprawda, g*wno prawda i statystyka.Nie ma co się zatem zbytnio przejmować powyżej podanymi liczbami. Polecam traktować je raczej jako punkt odniesienia do własnych negocjacji. Kiedyś na warsztatach dowiedzieliśmy się (od osoby rekrutującej do dużego internetowego portalu), że na rozmowie o pracę aplikant po prostu otrzymuje pytanie: ile chciałby zarabiać? Warto być zatem przygotowanym na tego typu sytuację i znać realia rynku. Inaczej możemy podać kwotę stanowczo za niską lub zbyt wysoką. Można by wtedy dowiedzieć się (po długim czasie), że kolega na tym samym stanowisku zarabia ~0,5 tys. więcej lub po prostu nie dostać pracy. Nie wiadomo co gorsze.

Autor: Michał FirlitMa 20 lat. Pochodzi z Krakowa i tutaj też studiuje na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie im. Jana Pawła II. Jednocześnie pracuje w sektorze szkoleniowym na stanowisku asystenta ds. komunikacji internetowej. Jego największymi pasjami są piłka nożna i szachy. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy działa w Biurze Prasowym.

Pandemia vs. dziennikarstwo – nokaut czy zwycięstwo na punkty?

Nasz świat przeszedł diametralną zmianę. Nic nie jest takie, jakie było jeszcze 2 lata temu. Dla wielu centrum dowodzenia stał się dom – siedziba uczelni, pracy i spotkań towarzyskich. Pandemia koronawirusa wpłynęła też niewątpliwie na pracę dziennikarzy. Czy zmieniła się ona na lepsze, czy na gorsze? Czy dziennikarzom służy słynny już #homeoffice i jakie wyzwania czyhają na nich w nowej (choć już nie tak bardzo) rzeczywistości?

Rozmowy nie kończą się tam, gdzie zaczyna się internet 

Pandemia uziemiła w domu niemal wszystkie profesje. Po pierwszym zaskoczeniu z nietypowej sytuacji przyszedł czas na odnalezienie się w nowej rzeczywistości i zaaranżowanie jej do swoich potrzeb. Tak też zrobili dziennikarze, a przykładem „nowego” w medialnym świecie są internetowe łączenia z gośćmi. Z jednej strony nie byliśmy przyzwyczajeni do oglądania rozmów, w których bohaterowie zamiast w telewizyjnym studiu siedzą przed ekranami swoich komputerów. Wielu może powiedzieć, że w takich obrazach brakuje ducha prawdziwej konwersacji. Są słowa, ale jak już dobrze wiemy, nie tylko one składają się na komunikację. W „internetowych” rozmowach mniejsze znaczenie przykładamy do gestów czy kontaktu wzrokowego, który składa się na przekaz. 

Jednak, pomijając wszystkie utrudnienia, warto zwrócić uwagę na możliwości, jakie dała pandemia. Skoro goście nie musieli być w studiu, to mogli być w dowolnym miejscu na świecie. Jedyny warunek to połączenie internetowe (czy telefoniczne) i chwila wolnego czasu. Przed dziennikarzami taka sytuacja otworzyła nowe wrota. Większy wybór gości, szerszy zakres tematów i możliwość przekazania odbiorcom informacji z nawet najodleglejszych zakątków świata – prosto z miejsca wydarzeń. Krótko mówiąc, nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre. 

Powódź fake newsów

W związku z pandemią zalały nas miliony różnorodnych informacji. Nowa rzeczywistość sprawiła, że wiele z nich było niesprawdzonych, a jeszcze więcej po prostu wymyślonych. Ostatni rok zdecydowanie można by nazwać czasem pseudoinformacji. Niepokojący jest fakt, że przenikały one do mediów społecznościowych w tempie viralowym. Jednak dziennikarze nie mogli poddać się szybko rozpowszechnianym informacjom, a rzetelnie je sprawdzić i – co więcej – przedstawić prawdziwą wersję wydarzeń. 

Według raportu PAP z 2020 r. aż 80% ankietowanych dziennikarzy przyznaje, że uważnie weryfikuje treść napływających do nich informacji prasowych. Ten wysoki wynik wskazuje na fakt, że fake newsy nie stały się tylko niegroźnym social mediowym wybrykiem, ale przede wszystkim poważnym problemem, który może negatywnie wpłynąć na wiedzę społeczeństwa i zamazywać przed nim prawdziwy obraz rzeczywistości. 

Czas na internet

Przechodząc do pozytywnych aspektów pandemii – bo wbrew pozorom takie również można zauważyć – warto skupić się na internetowych możliwościach. Dziennikarze z nowymi technologiami zdecydowanie nie mają problemu i – jak zauważyliśmy już wcześniej – ochoczo je wykorzystują. Jednak rozmowy to tylko niewielkie zbocze góry wydarzeń, które przeniosły się do internetu lub, w czasie pandemii, w nim rozwinęły swoje korzenie. Dobrze nam znane konferencje prasowe, czyli jedno z podstawowych źródeł informacji dla dziennikarzy uzupełniły szturmem podbijające medialny rynek webinaria i podcasty. Mimo że było one obecne już przed pandemią, to jednak koronawirus wpłynął na ich rozwój i liczbę. 

Nie ma wątpliwości, że te nowe dziennikarskie (i nie tylko) działania pozostaną z nami na dłużej. Czy już na zawsze, czy do momentu, gdy coraz bardziej zatęsknimy za spotkaniami ze znanymi “markami” twarzą w twarz? Pytanie pozostaje otwarte.

Home office czynny całą dobę

Czy czasy, w których zamykając drzwi biura, zamykaliśmy także nasz dzień pracy, minęły bezpowrotnie? Analizując wyniki wspomnianego już raportu PAP nt. “Praca dziennikarza w czasie koronawirusa i lockdown”, odpowiedź nasuwa się sama. Dziennikarze w czasie pandemii pracują więcej. Zatem praca zdalna i ograniczenie mobilności nie sprawiają, że przedstawiciele mediów próżnują. Wręcz przeciwnie – często nie oddzielają oni pracy zawodowej od życia prywatnego, ponieważ wszystko odbywa się w tej samej – domowej przestrzeni. 

W czasie pandemii problem przenoszenia pracy do domu przybrał o wiele większą wagę. Nie dotyczy on oczywiście tylko dziennikarstwa, lecz wszystkich zawodów, których wykonawcy pracują w swoich czterech ścianach. Przenosząc się do rzeczywistości on-line, warto jednak pamiętać, że po pewnym czasie należy nacisnąć “off”.

Pandemia wpłynęła na każdą dziedzinę życia i wymusiła konieczność dostosowania się do nowych realiów. Wydaje się, że ten egzamin dziennikarze zdali bardzo dobrze. Do głowy przychodzi pytanie – jaki będzie kolejny? I – czy już mamy się bać?

Autorka tekstu: Faustyna Zaleśna – w Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym. Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UPJP2. Uwielbia sport i aktywny tryb życia. Lubi czytać książki, a szczególnie biografie. Jej marzeniem jest dom w pięknej Portugalii.

Dziennikarze nowej fali

Od dawna mówi się, że branża dziennikarska się zmienia, unowocześnia, a sytuacja pandemiczna tylko przyspiesza ten proces. Coraz popularniejsze staje się “dziennikarstwo indywidualne”. Oczywiście nadal rynkiem rządzą duże koncerny medialne, ale jednak coraz bardziej wzrasta znaczenie dziennikarzy-influencerów. Jest ich już w tym momencie tak dużo, że czasem trudno się “połapać” kogo warto słuchać. W tym artykule przedstawię Ci zatem moją subiektywną listę wartościowych dziennikarzy, realizujących formułę dziennikarstwa 2.0.

Wywiady już nie tylko z gwiazdami

Jeśli interesują Cię wywiady z ciekawymi, często nieszablonowymi osobami, ciekawą pozycją będzie dla Ciebie program 7 metrów pod ziemią. Prowadzi go od 2017 roku w serwisie YouTube Rafał Gębura, były dziennikarz m.in. TVNu, Newsweeka i Radia Kolor. Autor stawia przede wszystkim na interesujących rozmówców, którzy często są przedstawicielami zawodów, o których powszechnie mało wiadomo. Dzięki temu w trakcie swoich rozmów pokazuje on widzom fragmenty naszego społeczeństwa, o których dotychczas zapewne mało wiedzieli.

Rozmowy dłuższe niż kiedykolwiek

Gdybyś jednak wolał/a dłuższe formy wywiadów, które nie pozostawią żadnych niedopowiedzeń, a omawiany temat zostanie naprawdę wyczerpany, to polecam Ci kanał (również na YouTubie) Imponderabilia. Rozmowy prowadzone przez Karola Paciorka mają minimum godzinę (a czasami nawet cztery!), ale dzięki temu możemy wnikliwie poznać zapraszane przez niego osoby. Format ten właśnie przez swoją długość jest jedyny w swoim rodzaju i na pewno nie byłby możliwy w telewizji linearnej. Słuchanie tych rozmów, które często zbaczają na tematy około filozoficzne i polityczne, jest przyjemną odmianą od skrótowych setek, do których już wszyscy przywykliśmy.

Newsy bez cenzury

W tym zestawieniu musi się też znaleźć Maciej Orłoś ze swoim kanałem o tej samej nazwie. Prezenter znany z Teleexpressu od jakiegoś czasu prowadzi interesujący odpowiednik tegoż programu informacyjnego właśnie w serwisie YouTube. Niezwykle ciekawym jest obserwować, jak doświadczony dziennikarz przystosowuje się do obecnych wymagań rynku i nadal działa w swojej profesji w nowoczesnych warunkach. Łatwo też zauważyć, że nowa formuła daje mu dużo więcej swobody, a serwis przez niego prowadzony nie jest już tylko “suchym” podawaniem faktów, ale umożliwia mu wyrażanie siebie i swoich poglądów.

Luźna atmosfera

Właśnie na przykładach znanych dziennikarzy, którzy obecnie zaczynają wykorzystywać swoją rozpoznawalność i działać na własną rękę, widać najlepiej czym tak naprawdę jest dziennikarstwo 2.0. Najlepszym przykładem tego zjawiska jest założony już ponad rok temu (również na YT) Kanał Sportowy. Założony został przez: Michała Pola, Krzysztofa Stanowskiego, Mateusza Borka oraz Tomasza Smokowskiego. Obecnie pomaga im wielu innych dziennikarzy, a także cały sztab techniczny. Kanał powoli urasta do rangi telewizji alternatywnej, a ostatnio podpisał umowę na transmitowanie meczów polskiej ligi rugby. Charakter audycji jest bardzo luźny, częste prywaty i niewybredny humor powodują, że być może nie zawsze treści są niesamowicie inteligentne, ale jednak stanowią wartościowe studium tego, czym jest nowoczesne dziennikarstwo. Poza tym pomagają się “zresetować” po całym dniu, a przecież właśnie temu powinien służyć sport.

Obiektywizm i rzetelność

Na koniec zostawiłem sobie prawdziwą perełkę. Niezmiernie zachęcam do zapoznania się z audycją Raport o Stanie Świata w serwisie Spotify. Prowadzący to Dariusz Rosiak, dziennikarz radiowy i prasowy, dziennikarz Roku 2020 w konkursie Grand Press, nominowany do Nagrody Literackiej „Nike” 2016. Program jest jedyny w swoim rodzaju (przynajmniej na polskim rynku) i polega na przedstawianiu sytuacji politycznej w najróżniejszych zakątkach świata. Tematy są zawsze bardzo interesujące i wyczerpująco omawiane, a kontrowersje wyjaśniane przez specjalistów i ekspertów. Audycja jest utrzymywana wyłącznie przez słuchaczy i nie zawiera żadnych reklam, co również jest ciekawym casusem w analizowania różnych modeli nowoczesnego dziennikarstwa.

Nowe nie nadchodzi, ono już jest

Przytaczanie przykładów rzetelnego i wartościowego dziennikarstwa w internecie można by kontynuować w nieskończoność. Obrazuje to, w jakich ciekawych czasach żyjemy i jak wiele możliwości ten zawód oferuje. Nie brakuje też oczywiście młodych dziennikarzy (z bardziej lub mniej formalnym wykształceniem), ale uczyć się należy od najlepszych, a jak widać na powyższych przykładach – internet nie jest tylko dla młodych. Doświadczeni dziennikarze też potrafią się przystosować do nowych realiów, co tylko pokazuje, jak ważną cechą w tym zawodzie jest elastyczność.

Autor: Michał FirlitMa 20 lat. Pochodzi z Krakowa i tutaj też studiuje na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie im. Jana Pawła II. Jednocześnie pracuje w sektorze szkoleniowym na stanowisku asystenta ds. komunikacji internetowej. Jego największymi pasjami są piłka nożna i szachyW Nagrodzie Młodych Dziennikarzy działa w Biurze Prasowym.

Dziennikarska ciekawostka muzyczna

W pracy dziennikarza ważna jest chęć poznania nowych informacji i ich przekazywania. Bardzo często dzięki ingerencji osób pracujących w tej branży dowiadujemy się wielu ciekawostek, które zapadają w pamięć. Mogą one dotyczyć różnorodnej tematyki, a w szczególności tematyki muzycznej.

Muzyka jest częścią życia każdego człowieka. Dzięki niej doznajemy wielorakich informacji przekazywanych przez wokalistów. To w niej wyrażane są ich emocje, pragnienia, tragedie.

Bardzo często powstałe teksty są oparte na miłych, bądź też tragicznych doświadczeniach życiowych. Jednym z wybitnych artystów, o ciekawej historii i twórczości jest Eric Clapton.

Życie brytyjskiego muzyka – Erica Claptona było pełne zawirowań, problemów i niespodziewanych obrotów zdarzeń. Jedno z nich zamieścił w słowach piosenki „Tears in Heaven”.

Dziewiętnastego marca 1991 roku, artysta udał się ze swoim synem Conorem do cyrku, na Long Island. Jak mówi Clapton: „pierwszy raz sam go gdzieś zabrałem”. Spędzony czas ze swoim synem, uświadomił artyście co to znaczy być ojcem i mieć dziecko. Niestety był to pierwszy i ostatni raz…

Następnego dnia, o godzinie 11 rano, Clapton dostał telefon od matki Conora (artysta bowiem był po rozwodzie). Ta krzycząc historycznie powiedziała „Conor nie żyje”.

Dziecko wypadło z okna z pięćdziesiątego trzeciego piętra.

Pierwsze miesiące po śmierci dziecka, były dla Claptona jak koszmar na jawie. Pisanie piosenek było lekiem dla artysty, które trzymały go przy życiu. Utwory Claptona w tym trudnym okresie, początkowo nie miały być przedstawione dla szerokiej publiczności.

To właśnie „Tears in Heaven” było najbardziej przejmującym utworem z nowych nagrań.

Piosenka powstała poprzez postawienie pytania, które artysta zadawał sobie od śmierci dziecka: „Czy naprawdę znów się spotkamy?”. Koniec końców utwór ukazał się na singlu i stał się jedynym całkowicie samodzielnie napisanym tekstem przez Claptona.

Piosenka w 1991 roku znalazła się na płycie ze ścieżką dźwiękową do filmu Rush, następnie zdobyła trzy Nagrody Grammy w 1993 roku.

Ważne i ciekawe jest to, że każde dzieło artysty pozostaje na zawsze, można powiedzieć, iż jest nieśmiertelne. Dotyczy to po części, także dziennikarzy, którzy pisząc książki, montując filmy przyczyniają się do stworzenia czegoś co może być pozostawione dla przyszłych pokoleń. Warto się zastanowić i zadać sobie pytanie, czy chciałabyś/chciałbyś mieć poczucie, iż zostawiłeś po sobie jakiś twórczy element.

Autorka: Matylda Firek – studentka dziennikarstwa. Uwielbia kontakt z ludźmi. Jest kreatywna, lubi robić zdjęcia i podróżować. Interesuje ją sport, a w szczególności tenis. Chciałaby w przyszłości dubbingować bajki. Jej śmiech słychać z kilometra. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w dziale video i biurze prasowym.

Zwykły dialog czy niezwykła sztuka? – o wywiadzie

Wywiad – któż z nas chociaż raz w życiu nie był jego odbiorcą? Co więcej, być może mieliście przyjemność go prowadzić lub być jego bohaterami. Na pozór ten gatunek dziennikarski wydaje się bardzo prosty – zwykła rozmowa, jakich każdego dnia odbywamy mnóstwo. Jednak tak naprawdę dobry wywiad to sztuka. Co powinniśmy o nim wiedzieć?

Podwójny dialog

Badając wywiad na przestrzeni interakcyjności, nazwać go możemy dialogiem. Spełnia on wszystkie kryteria przynależne tej sytuacji komunikacyjnej. Przekazy są zatem tworzone przez więcej niż jednego nadawcę. Dlatego też obaj interlokutorzy powinni zdać sobie sprawę ze wszystkich czynników, które towarzyszą określonej sytuacji. Mimo że zapewne słyszeliście o nich wiele razy, warto je przypomnieć, ponieważ to dzięki ich świadomości mamy szansę na skuteczną i prawidłową komunikację. 

Nadawca, odbiorca, intencja, cel oraz warunki – tutaj i teraz to najważniejsze komponenty, które składają się, oprócz przekazu, na każdą sytuację komunikacyjną. 

Wywiad odbywa się w warunkach nazwanych wcześniej „tu i teraz”. Jednak jego odbiorcy będą mogli obejrzeć lub przeczytać go później. Świadomość tego faktu musi towarzyszyć uczestnikom wywiadu. Wpływa to bowiem na jego odbiór przez czytelników.

Wywiad nazwać można nie tyle dialogiem, co wręcz „podwójnym dialogiem”. Bowiem płaszczyzny komunikowania są co najmniej dwie. Na pierwszy plan wysuwa się nam rozmowa dziennikarza z interlokutorem – czyli pierwszy dialog. Jednak nie mniej ważna, a może nawet ważniejsza jest druga przestrzeń komunikacji – dialog obu uczestników wywiadu – z przyszłymi odbiorcami. Ta sfera jest bardzo istotna, bo przecież to przed nimi zarówno rozmówca, jak i prowadzący chcą wypaść dobrze. 

Milczący, lecz decydujący 

Warto zatem zastanowić się, czy przygotowując się do wywiadu lub tworząc już ten przekaz, nie pomijamy ważności jego odbiorców. Czy na pewno dobrze ich rozpoznaliśmy? Czy nasz wywiad będzie dla nich ciekawy? Czy usłyszą w nim coś nowego, czy jedynie powielimy informacje, o których wcześniej wszyscy już słyszeli? To jedynie kilka pytań, jakie należy sobie zadać przed rozpoczęciem przygotowań do przeprowadzenia wywiadu. Bowiem na względzie musimy mieć fakt, iż mimo że nasz odbiorca może wydawać się milczący, to jednak do niego należy decyzja, czy zechce przeczytać, obejrzeć lub posłuchać wywiadu, czy dotrwa do jego końca i czy ponownie wybierze nasze medium. 

Zatem tworząc wywiad, należy nieustannie myśleć o odbiorcy, który przeczyta lub go obejrzy po wyemitowaniu. Krótko mówiąc, ma być dla niego interesujący. Ważna tutaj jest zatem relacja dziennikarza – prowadzącego wywiad oraz jego interlokutora – to od niej w dużej mierze zależy odbiór wywiadu.

Kto jest kim?

Bohaterowie wywiadu są już nam znani – dziennikarz i jego rozmówca. Jednak, jakie są ich role i motywy działania w przestrzeni wywiadu? Przede wszystkim każdy z nich, mimo że występuje indywidualnie, to jednak jest przedstawicielem określonego środowiska, które chce osiągnąć związane z konkretnym wywiadem cele, np. propagowanie swojej idei, zdobycie popularności, wyróżnienie się na tle innych. 

Po drugie, obaj bohaterowie wywiadu wchodzą w nim w określone role. Zatem dziennikarz może być pośrednikiem – czyli jedynie rejestratorem wypowiedzi i osobą żądającą pytania. Ta rola wydaje się najprostszą i najmniej wymagającą, jednak przybierając ją, dziennikarz niejako traci szansę, aby zaistnieć. Podobna, lecz nieco bardziej rozbudowana jest rola pośrednika – pomocnika, bowiem zadaje on dodatkowe pytania, dzięki którym odpowiedź rozmówcy jest bardziej precyzyjna. Pośrednik – pomocnik działa więc na korzyść odbiorcy – chcąc, aby mógł on otrzymać klarowne odpowiedzi.

Partnerstwo w wywiadzie

Z obrębu pomocnika przenosimy się do roli partnera, którym w wywiadzie dziennikarz również może się stać. Partner – uczeń to kształtowanie siebie jako osoby nieznającej się na danym temacie. Nawet jeżeli posiadamy realne kompetencje w omawianej kwestii. Taka rola może przynosić plusy z punktu widzenia odbiorcy, ponieważ adresaci wywiadów także często nie znają się na temacie wywiadu. Słuchają lub czytają go w drodze do pracy, jest dodatkiem do codziennych zajęć, dlatego też odbierając wywiad prowadzony przez partnera-ucznia, mają możliwość poznać temat i go zrozumieć.

Odbiorcy chętnie będą także zapoznawać się z rozmową prowadzoną przez partnera – reprezentanta opinii publicznej. Ponieważ to właśnie on będzie przedstawiał rozmówcy powszechne opinie społeczeństwa, z którymi wielu adresatów mogłoby się zgodzić, a wręcz po ich usłyszeniu krzyknąć „o właśnie”!

Kwintesencją prowadzącego wywiad może wydać się partner-ekspert, czyli osoba, która doskonale zna się na dziedzinie rozmowy. Nie boi on podjąć się dyskusji, przeciwstawiać interlokutorowi, komentować jego wypowiedzi czy przedstawiać własne sądy na dany temat. Taki wywiad wydać się może o wiele ciekawszy niż chociażby prowadzony przez dziennikarza – pośrednika. Ale zapewne, ile odbiorców, tyle opinii. 

Wywiad jest dialogiem, jednak nie można go nazwać zwykłą rozmową. To sposób dotarcia do prawdy, ale i osiągnięcia własnych korzyści. To bycie sobą, ale jednocześnie wcielanie się w rolę. Czy w wywiadzie to odbiorcy dostają to, co chcą usłyszeć, czy może jednak jego bohaterowie mówią tylko tyle, ile chcą powiedzieć? Sprawa pozostaje otwarta…

*opracowanie roli dziennikarza na podstawie Zbigniewa Bauera

Autorka tekstu: Faustyna Zaleśna – w Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym. Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UPJP2. Uwielbia sport i aktywny tryb życia. Lubi czytać książki, a szczególnie biografie. Jej marzeniem jest dom w pięknej Portugalii.