Projektowanie graficzne – nowoczesny przekaz informacji

Projektowanie graficzne

Projektowanie graficzne to dziedzina, w której bardzo ważna jest ogromna wiedza, doświadczenie i nie chodzi tylko o programy graficzne, których lista jest długa. Ważna jest także kreatywność, niesztampowe podejście do tematu, lecz także zasady znane każdemu projektantowi. Dzisiaj na każdym kroku widoczne są projekty graficzne. Zamiast rozległych tekstów, bardziej uwagę przyciągają niezwykłe grafiki, czy fotografie.  Etykieta ulubionego produktu, banery, bilbordy, logotypy, infografiki czy ilustracje – dostrzega je każdy.

Projektowanie graficzne to zatem umiejętność komunikowania się za pomocą wizualizacji z odbiorcom.  W dzisiejszym świecie firmy stawiają na grafikę jako środek przekazu. Ale jak zrobić dobry projekt? Jest kilka zasad, których warto przestrzegać, co pomoże nam w stworzeniu niesamowitych prac.

Temat ma znaczenie

Wszystko zależy od tego co chcesz zaprojektować. Musisz przemyśleć wszystko co dotyczy projektu. Zastanów się co chcesz osiągnąć danym projektem i do czego zostanie on wykorzystany. Dobrze jest zrobić research, aby nie powtórzyć już istniejącego pomysłu. Inspiracji możesz poszukać w Internecie. Są także książki o projektowaniu, które mogą pomóc w tym procesie.

Wstępna koncepcja

Gdy już przeanalizujesz temat i projekty konkurencji możesz zaprojektować wstępną wersję. Dobrze wykonać także szkice i pomysły. Ustalenie kolorystyki i elementów, z których będzie składać się projekt, to ułatwienie pracy już na samym początku. Wybór fotografii jest także bardzo pomocny w tym procesie. Ważne, aby liczyć się ze zdaniem i pomysłami klienta. Oczywiście jesteś fachowcem co oznacza, że wiesz co jest dobre, a co niekoniecznie w danym projekcie. Jednakże ważne jest to, aby rozmawiać z klientem i aby czuł, że wysłuchałeś jego propozycji. Przecież projekt robisz właśnie na jego zlecenie.

Prostota jest kluczem

Nie zawsze więcej oznacza lepiej. Projektując skup się na wyborze kilku kolorów, a nie sięgaj po całą paletę barw. Dobrze też wybrać tylko jeden rodzaj fontu. Na początku swojej przygody z projektowaniem graficznym lepiej zrobić minimalistyczny projekt niż zbyt skomplikowany, ponieważ może okazać się on za bardzo wymagający. Ale przez zebranie doświadczenia można z czasem tworzyć coraz to bardziej skomplikowane i szczegółowe projekty. W wielu z nich bardzo ważna jest także czytelność, którą może utrudniać przesyt elementów.

Wybierz swój kolor

Najczęściej stosowanymi paletami barw są: RGB – ( czerwony, zielony, niebieski). To kolory wykorzystywane w projektach, które będą odczytywane tylko w formie elektronicznej, czyli na monitorach urządzeń elektronicznych, postach na mediach społecznościowych i stronach.  CMYK- ( cyan, magenta, żółty,  czarny) są to kolory farb drukarskich. Lepiej w tym przypadku zastosować stonowane kolory w projekcie, ponieważ trzeba liczyć się z tym, że po wydrukowaniu ich barwa może ulec znacznej zmianie, która wpłynie na projekt i pomysł końcowy. Bardzo jaskrawe barwy tu się nie sprawdzą. Każdy kolor ma też swoje znaczenie, lecz to różni się w zależności od kultury i historii danego kraju. Znaczenie kolorów nie jest uniwersalne dla wszystkich, dlatego trzeba zwrócić uwagę na dobór odpowiedniej kolorystyki.

Złoty środek

Odpowiednia kompozycja odgrywa w projektowaniu ogromną rolę. Pojawia się tak naprawdę wszędzie: fotografia, rysunek, obraz. Kompozycja bowiem jest aranżacją elementów w projekcie. Sprawia, że elementy składają się w harmonijną całość. Tutaj pojawiają się zasady stosowane w matematyce i geometrii. Ważne informacje warto umieścić w mocnych punktach, aby były czytelne dla odbiorcy. Projekt musi być spójny, co oznacza, że wszystkie elementy muszą do niego pasować. Nie ma tu miejsca na błędy.

Projektowanie graficzne wymaga poświęcenia i wielu godzin ciężkiej pracy, ale daję ogromną satysfakcję. Nie można również narzekać na nudę, ponieważ każdy projekt jest inny. To niezwykła przygoda, do której serdecznie zachęcam każdego. Pamiętajcie, warto chociaż spróbować.

Źródła:

https://ks.pl/blog/projektowanie-graficzne-podstawowa-wiedza-czesc-1

Autorka: Aleksandra Gajowiec – jest studentką Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, współpracuje z biurem prasowym Nagrody Młodych Dziennikarzy, a jej pasją jest fotografia, projektowanie graficzne i Formuła 1.

Kto nie lubi słuchać?

Kto nie lubi słuchać

Historie przekazywane ustnie były z nami od zawsze. Ludzie na przestrzeni lat chętnie dzielili się swoimi przeżyciami, radami czy zabawnymi opowiadaniami. Dzisiaj, dzięki technologii mogą to też robić w sieci i dotrzeć do licznego grona odbiorców. Jedną z coraz popularniejszych form dźwiękowego przekazu staje się podcast.

Podcast – co to takiego?

Termin ten oznacza nic innego jak audycje, programy audio oraz wideo, które wydawane są cyklicznie lub w odstępach czasu. Forma ta to najczęściej odcinki pewnych dłuższych serii. Spotykane są również pojedyncze produkcje, ale należą one do rzadkości.
Podcasty tworzone są z myślą o wszystkich, zatem ich twórcy poruszają różne tematy i zagadnienia. Osoby publikujące często pochylają się nad tym, co jest dla nich ważne i interesujące. Najczęstszymi formami są wypowiedzi, ale zdarzają się też dyskusje czy wywiady.

Geneza powstania

Definicja podcastu to połączenie słów iPod i broadcast (ang. audycja, transmisja). Za początek podcastingu można uznać rozwój technologii RSS* (ang. Really Simple Syndication). W 2000 r. pojawił się pierwszy szkic RSS, gdzie opublikowane zostały audio i video. Gwałtowne zainteresowanie podcastem przypada na lata 2004-2005. Ciekawostką odnośnie samego terminu “podcast”, jest fakt, że w 2004 r. w gazecie brytyjskiej “The Guardian” został opublikowany tekst Bena Hammersley’a “Audible revolution” (“Słyszalna rewolucja”), gdzie autor podjął próbę określenia terminu. Z kilku propozycji najbardziej powszechną stał się właśnie “podcasting”. Pierwsze wyszukiwania hasła “podcast”, Google Trends datuje na koniec 2004 r., zaznaczony jest także wzrost zainteresowania tą formą w 2005 r. Pierwsze wyszukiwania na platformie YouTube to początek 2008 r.

Profesjonalizm czy amatorstwo tworzenia

Aktualnie do nagrania podcastu nie potrzeba wiele. Najważniejszym narzędziem, żeby zacząć jest czas i pomysł. Oprócz tego przydaje się też laptop/ komputer z dostępem do Internetu, możliwością nagrania głosu (niekoniecznie profesjonalnym sprzętem) oraz prosty program do montażu.

Wraz ze wzrostem rozwoju technologicznego niektóre podcasty tworzone są bardzo profesjonalnie. Twórcy korzystający ze swojej popularności chcą, aby ich przekaz był jak najlepszy. Starają się zatem inwestować w swój rozwój i sprzęt, aby odbiorcy mogli cieszyć się nagraniami na najwyższym poziomie.

Z popularności podcastów czerpią nie tylko jednostkowi autorzy. Coraz częściej można odsłuchiwać programy telewizyjne czy audycje radiowe w tej właśnie formie.

Dla każdego

Współcześnie podcasty to forma, która jest dostępna dla wszystkich. Mimo że audycje kojarzą się głównie ze środowiskiem internetowym, ich odsłuch jest bardzo prosty. Na przestrzeni czasu pojawiły się platformy, które stworzone są bezpośrednio lub pośrednio dla podcasterów. Aplikacjami takimi są np. Breaker, Google Podcast, iTunes, Podcasty (aplikacja dostępna dla użytkowników marki Apple), Spotify, Stitcher czy YouTube. Popularne stają się też bazy podcastów radiowych na stronie TOK.FM.

Zróżnicowane treści, możliwość odsłuchiwania o dowolnej porze oraz wykonywanie innych czynności, to nie jedyne plusy podcastów. Wielką zaletą jest ich przekrój tematyczny. Każdy znajdzie coś dla siebie. Największe zainteresowanie budzą podcasty pogadankowe, rozrywkowe, naukowe, lifestylowe, biznesowe oraz poświęcone nowym technologiom. Coraz więcej osób sięga również po podcasty z dreszczykiem i kryminalnymi historiami. W obecnym czasie, wysoko w rankingu zainteresowania znajdują się audycje o informacjach z Polski i zagranicy. Dużą ciekawość budzą również tematy medyczne.

Najlepsze z najlepszych

Top 10 podcastów najchętniej słuchanych w Polsce w aplikacji  Spotify:

  1. Żurnalista – Rozmowy bez kompromisów
  2. Marcin Myszka – Kryminatorium
  3. Szymon Marciniak – Kwadrans na angielski
  4. Tu Okuniewska – Ja i moje przyjaciółki idiotki
  5. Wiktoria Kobiela – Wyważony Podcast
  6. Justyna Mazur – Piąte: Nie zabijaj
  7. Karolina Anna – Zagadki Kryminalne
  8. Dariusz Rosiak – Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
  9. Mirosław Brejwo – Psychologia, którą warto znać
  10. Arlena Witt – PoCudzeMovie

Top 10 podcastów najchętniej słuchanych w Polsce w aplikacji Podcasty:

  1. Marcin Myszka – Kryminatorium
  2. Dariusz Rosiak – Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
  3. Żurnalista – Rozmowy bez kompromisów
  4. Rafał Sadowski – Podcast Historyczny
  5. Maciej Okraszewski – Dział Zagraniczny
  6. Tomasz Różek – Nauka To Lubię
  7. Tu Okuniewska – Ja i moje przyjaciółki idiotki
  8. Marcin Iwuć – Finanse Bardzo Osobiste: inwestowanie / pieniądze / dobre życie
  9. Szymon Marciniak – Kwadrans na angielski
  10. Justyna Mazur – Piąte: Nie zabijaj

Podcasty to prawdziwa rewolucja. Połączenie tak wielu środków przekazu w jedno spowodowało, że audycje osiągają ogromne zasięgi, docierając do milionów. Stają się bazą błyskotliwych przemyśleń, pozwalają na czerpanie wielu inspiracji i motywacji. To format, który wciąż prężnie się rozwija i zdobywa nowych fanów.

*RSS – umowna rodzina języków znacznikowych do przesyłania nagłówków wiadomości i nowości na wybranych przez użytkownika RSS stronach.

Źródła: http://uwm.edu.pl/mkks/wp-content/uploads/12_4_05_Stachyra_G.pdf https://scroll.morele.net/poradniki/czym-sa-podcasty-jak-zaczac-przygode-z-podcastami-i-jakich-nagran-sluchac/ https://uniwersyteckie.pl/nauka/podcast-czy-juz-rewolucja https://chartable.com/charts/spotify/poland-top-podcasts https://en.wikipedia.org/wiki/Ben_Hammersley

Autorka: Aleksandra Bajno – studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UPJP2. Lubi wyzwania i chętnie się ich podejmuje. Często zagłębia się w politykę i chętnie o niej dyskutuje. W swoim życiu otacza się ludźmi, którzy dodają jej energii i napędzają do działania. Poza dziennikarstwem interesuje się medycyną. Marzy o wydaniu własnej książki.

Co można publikować?

Co można publikować?

Pytanie postawione w tytule wydaje się bardzo banalne, a odpowiedź na nie zwyczajnie  oczywista. To, co się chce. – Odpowiedziałby zapewne prawie każdy. Ale prawda jest taka, że (niestety, a może „stety”) nie jest to takie proste. Nie żyjemy już na szczęście w PRLu i nie istnieje GUKPPiW, ale to nie oznacza, że w publikacjach prasowych, a nawet internetowych, panuje „wolna amerykanka”.

Wolności jest jednak więcej, niż zakazów, a wolność słowa gwarantuje nam przede wszystkim konstytucja. Już na pierwszy rzut oka art. 14 nie pozostawia złudzeń: „Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu”. W art. 31. § 3. czytamy jednak: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”.

Granice wolności

Jak widać, istnieją więc przesłanki do ograniczania wolności słowa. Najbardziej enigmatycznie brzmi ta o ochronie moralności publicznej. Czym ona jest, kto ją ma definiować, kto odpowiada za jej stanowienie i interpretację? Więcej pytań niż odpowiedzi. Może powinien zatem powstać urząd ds. inkwizycji narodowej? Pozostawię to bez dalszego komentarza.

Zresztą w naszej konstytucji znajdziemy jeszcze więcej na ten temat. Na przykład art. 54 głosi: „§ 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.  § 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej”.

Osobiście uważam, że § 2. (a w zasadzie jego drugie zdanie) jest absurdalny lub przynajmniej archaiczny, ale to już moja opinia. Obiektywnie ważne jest jednak, iż wedle § 1. tak naprawdę każdy człowiek może być dziennikarzem i nie jest potrzebna do tego żadna licencja, czy koncesja. To bardzo istotne, zwłaszcza w epoce, w której każdy z nas ma przy sobie aparat (w telefonie) i możliwość publikacji (przez social media).

Dziennikarz – czy wszystko mu wolno?

Czego się zatem wystrzegać podczas wchodzenia w skórę dziennikarza freelancera? Z kodeksu karnego wynika, że na pewno nie można: znieważać prezydenta RP i kilku innych organów konstytucyjnych; znieważać, zniesławiać i pomawiać obywateli RP; negować zbrodni nazistowskich i komunistycznych; a także obrażać uczuć religijnych. Tyle i aż tyle, to już zależy od punktu widzenia.

Należy pamiętać jednak, że nie oznacza to zakazu krytykowania innych ludzi, nawet prezydenta. Jedynie nie można ich obrażać, co tak naprawdę sprowadza się do przestrzegania podstawowych zasad kultury osobistej. Zniesławienie oraz pomówienie odnoszą się natomiast przede wszystkim do mówienia prawdy. Oznacza to, że nie możemy „wygadywać” czegokolwiek o kimś (zwłaszcza stawiającym go w negatywnym świetle) bez uprzedniej weryfikacji tych doniesień. 

Czy można zatem powiedzieć, że z wolnością słowa w Polsce jest całkiem dobrze? Raczej tak. Chociaż dużo w tym systemie zależy od sądownictwa, które orzeka o sprawach moralności publicznej, czyniąc z sędziów strażników naszych sumień. To oni rozstrzygają, co jest obelżywe dla majestatu obywatela, co obraźliwe dla uczuć religijnych, a co jest tylko satyrą lub sztuką. Trochę do życzenia pozostawia też wolność radia i telewizji, które są koncesjonowane. Na szczęście mamy jeszcze prasę i internet.

Autor: Michał Firlit – ciekawi go wszystko, co go otacza. Jest otwarty i rozmowny, a może nawet gadatliwy. Pasjonuje się sztuką, lubi podziwiać architekturę i naturę, a w ludziach dostrzegać inny światopogląd. Jest zagorzałym fanem Chelsea i Wisły Kraków. Uwielbia jazdę na nartach i żeglowanie. Nieustannie grywa w szachy. Jedną z jego pasji jest pisanie, a każdy kolejny tekst poprzedza filiżanką kawy. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym.

„To obraz, który WCIĄŻ widzę, gdy zamykam oczy’’ – o traumie reporterów

O traumie reportera

Reporter to dziennikarz, którego zadaniem jest śledzenie aktualnych wydarzeń, zbieranie faktów, analizowanie usłyszanych informacji, a następnie ich obiektywny opis. Nierzadko osoby wykonujące ten zawód zdają relację ,,na żywo’’ lub piszą reportaż o wstrząsających wydarzeniach, takich, jak np.: zabójstwa, gwałty, śmiertelne wypadki samochodowe, ataki terrorystyczne… 

Co to jest PTSD i jakie są jego symptomy?

Bycie świadkiem lub ofiarą traumatycznego wydarzenia, może prowadzić do powstania  PTSD z ang. Posttraumatic Stress Disorder , czyli zespołu stresu pourazowego. 

Kilka objawów PTSD: 

  • ciągłe odtwarzanie w pamięci obrazów ze zdarzenia, powtarzanie tego samego,
  • koszmary lub bezsenność,
  • nadmierna aktywność, w celu zajęcia myśli czymś innym,
  • unikanie osób związanych z wydarzeniem,
  • nadmierny stres, wahania nastroju, nieustanne poczucie napięcia, zdenerwowania, paniki czy lęku,
  • bóle głowy, biegunka, nieregularne bicie serca,
  • zbyt częste sięganie po alkohol, środki przeciwbólowe czy odurzające.

Dziennikarz, który rozmawia ze świadkami lub ofiarami tragicznego zdarzenia, jest narażony na powstanie u niego traumy wtórnej charakteryzującej się takimi samymi objawami jak w przypadku zespołu stresu pourazowego (PTSD). Nawet jeśli reporterzy nie są bezpośrednimi ofiarami zdarzenia, to do ich obowiązku należy jego obiektywne, prawdziwe i rzetelne zrelacjonowanie. Dlatego dziennikarze zagłębiają się w ludzkiej tragedii, słuchają ludzi, którzy doświadczyli przemocy, paraliżującego strachu, czy straty ukochanej osoby. Widzą panikę w oczach ich rozmówców, przeszywający ból, rozpacz. Reporterzy nie mierzą się więc ze swoimi ciężkimi przeżyciami, ale są świadkami innych ludzi, którzy to przeżyli, co wpływa też na nich samych. Przeprowadzone badania z zakresu neuronauki dowodzą, że kiedy rozmawiamy z osobą znajdującą się w sytuacji zagrożenia, również u nas ożywiają się obszary mózgu odpowiedzialne za przeżywanie niebezpiecznych sytuacji.

Problem dziennikarzy nie polega na tym, że odczuwają to samo, co ich rozmówca, lecz na kumulacji tych wszystkich emocji ze zdobytych relacji różnych uczestników zdarzenia. ,,Wywiady z ofiarami i ocalonymi, bycie świadkiem traumatycznych wydarzeń (nawet gdy sam dziennikarz jest bezpieczny i nic mu nie grozi) mogą prowadzić do wtórnej traumy, a jej symptomy potrafią trwać przez kilka miesięcy czy lat lub pojawiać się i znikać nieoczekiwanie, sprowokowane przez coś, co przypomina o tragicznym wydarzeniu. Ofiary gwałtu, zakładnicy, ofiary katastrof i weterani wojenni mówili o symptomach PTSD, które pojawiały się w okresie od roku do kilku lat po traumie. Podobnie działo się z dziennikarzami’’[1]. Ryzyko wystąpienia u nich traumy wtórnej rośnie wtedy, gdy ekspozycja na traumatyczne obrazy jest powtarzana lub kiedy reporter zna osoby dotknięte tragedią. 

Jak reporter może poradzić sobie ze stresem?

Ważne jest, żeby dziennikarze byli świadomi tego, że specyfika ich pracy może prowadzić do różnych zaburzeń fizycznych i psychicznych. Powinni pamiętać by odpowiednio zareagować, kiedy pojawią się u nich symptomy traumy zastępczej lub odpowiednio się przygotować i psychicznie nastawić przed przeprowadzanymi wywiadami, rozmowami, czy uwiecznianiem zdarzeń za pomocą obiektywu. Dziennikarz nie może izolować się i wstydzić rozmowy o tym, co przeżywa. Jeśli zauważy u siebie niepokojące objawy, utrzymujące się przez dłuższy czas, powinien porozmawiać z osobą, której ufa lub skorzystać z pomocy psychologa. 

Sposoby na radzenie sobie ze stresem:

  • robienie sobie przerw podczas pracy,
  • częste wychodzenie, głębokie oddychanie, czas na autorefleksję i pozwolenie sobie na płacz,
  • przyjmowanie pomocy od rodziny i przyjaciół (rozmowa z nimi, spędzanie czasu),
  • aktywność fizyczna lub wykorzystywanie wolnego czasu na rozwijanie swoich pasji 
  • dbanie o sen i odpoczynek,
  • jedzenie produktów bogatych w białko oraz witaminy A, B i C,
  • czytanie przyjemnej literatury, oglądanie filmów o lekkiej tematyce, słuchanie ulubionej muzyki, modlitwa,
  • ograniczenie w miarę możliwości pracy z traumatycznymi obrazami, 
  • przyciszenie dźwięku podczas oglądania wstrząsających wydarzeń i wstrzymywania materiału co jakiś czas,
  • odmawianie dodatkowej pracy, kiedy nie czujemy się na siłach.

W takiej stresogennej pracy dziennikarze powinni zatroszczyć się o swoje zdrowie psychiczne, fizyczne i emocjonalne oraz znaleźć takie sposoby na radzenie sobie ze stresem, które będą ich odprężały, dawały radość oraz podwyższały poczucie ich własnej wartości. 

A co, jeśli nic nie pomaga..?

Co zrobić, kiedy reporter nie będzie mógł znaleźć ulgi, a żaden ze sposobów przykładowych strategii radzenia sobie ze stresem nie pomaga? Jak można pomóc, gdy dojdzie do sytuacji, w której reporter będzie spostrzegać narastające w nim uczucie pobudzenia nerwowego, lęku, przygnębienia, drażliwości czy wyobcowania, przez co trudno mu będzie się skupić, normalnie pracować i komunikować się z innymi, a swoje problemy będzie tłumić za pomocą alkoholu lub leków? Najlepszym sposobem jest namówienie go na skorzystanie z pomocy psychologa. 

Źródła:

  1. Magdalena Hodalska, Trauma dziennikarzy. Dziennikarstwo traumy.
  2. https://www.rcpsych.ac.uk/mental-health/translations/polish/post-traumatic-stress-key-facts
  3. http://www.sztukaleczenia.pl/sztukaleczenia/uploads/2020/02/SL-2-2019-39-47.pdf

[1] cyt. za: Magdalena Hodalska, Trauma dziennikarzy. Dziennikarstwo traumy, str. 51.

Autorka: Agata Strug – studentka kierunku: ,,Komunikowanie promocyjno – wizerunkowe”. Z pozoru wydaje się nieśmiała, ale jak się ją bliżej pozna, to jest prawdziwą duszą towarzystwa. Lubi, gdy w jej życiu coś się dzieje. Interesuje się muzyką i kulturą hiszpańską. W wolnej chwili podróżuje, gra na gitarze, ogląda seriale, uczy się języka hiszpańskiego i spotyka ze znajomymi. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy jest w dziale biura prasowego i promocji.

Jak dziennikarz szuka tematów? O źródłach informacji dziennikarskiej

Jak dziennikarz suka tematów?

Jednym z najważniejszych elementów pracy dziennikarza jest przedstawienie odbiorcom tematu, który ich zaciekawi. Co w przypadku kiedy nie mamy pomysłu na materiał? Z pomocą przychodzą różne źródła informacji dziennikarskiej. 

Źródła zastane i wywołane

Dziennikarz może korzystać z gotowych treści z prasy, radia, telewizji czy Internetu w celu np. przedruku jakiegoś newsa. Przydatne tutaj okazują się agencje prasowe (np. PAP – Polska Agencja Prasowa), które umożliwiają dostęp do najnowszych informacji z kraju i świata poprzez przekazywanie codziennych depesz. Obecnie większość portali informacyjnych oferuje wiadomości, które zostały podane dalej, a ich treść jest tylko nieznacznie zmieniona. Dodatkowo, pomysł na temat może pojawić się przeglądając social media znanych osób ze sfery np. show-biznesu, polityki czy sportu, którzy aktywnie działają w Internecie. Celebryci często publikują posty na Twitterze, Instagramie czy Facebook’u ze swoim komentarzem dotyczącym jakiejś sprawy lub poruszają ciekawe tematy, które mogą zainspirować niejednego dziennikarza.

Z drugiej strony są źródła wywołane czyli takie, z których dziennikarz sam wydobywa informacje. Mogą to być przypadkowe rozmowy czy sondy uliczne, literatura piękna lub archiwalne teksty dziennikarskie (np. reportaże, wywiady). Istotną rolę pełni tu charakter i dociekliwość dziennikarza, oraz umiejętność słuchania i wyłapywania szczegółów, które mogą okazać się kluczowe w realizacji jakiegoś materiału.

Źródła formalne

Dziennikarz może poszukiwać tematu w oparciu o wiarygodne osoby, instytucje czy dokumenty, wśród których można wyróżnić rozmaitych specjalistów, rzeczników prasowych, serwisy agencji telewizyjnych, doniesienia innych mediów, oficjalne opracowania i różne zasoby archiwalne. Warto wspomnieć tu o takich nazwach jak Instytut Pamięci Narodowej, który jest cennym źródłem informacji historycznej, czy Katalog Rozproszonych Bibliotek Polskich, umożliwiający dotarcie do konkretnych publikacji. Dzięki kompetentnym osobom i instytucjom, poszukiwacz atrakcyjnego nagłówka jest w stanie przeprowadzić solidny research i zweryfikować interesujące go informacje.

Źródła nieformalne – zainteresowania, marzenia, ciekawość świata i ludzi 

Często dziennikarze uzyskują newsy od świadków zdarzeń, z własnych kontaktów czy obserwacji. Jako pośrednik w przekazywaniu informacji, dziennikarz powinien zastanowić się co go interesuje, jakie ma marzenia zawodowe, o czym chciałby przygotować materiał i czy sam chciałby go przeczytać/obejrzeć/posłuchać. Przekaz od ludzi, którzy opowiadają o czymś z pasją, zawsze jest dobrze odbierany i cieszy się niemałym zainteresowaniem. W zawodzie dziennikarza ważna jest też spostrzegawczość i wrażliwość na otaczającą rzeczywistość, chęć poznania drugiego człowieka i jego życia. Przysłuchiwanie i przyglądanie się ludzkim problemom dostarcza wiele ciekawych tematów, które zasługują na podzielenie się nimi z szerszą publiką.

Czasami dziennikarza mogą zainspirować proste sytuacje dnia codziennego, a czasem może skorzystać z mniej konwencjonalnych źródeł informacji. Dziennikarstwo to sztuka opowiadania o otaczającej nas rzeczywistości, a jak pisał Kapuściński: “Każdy dziennikarz jest historykiem. To, co robi, to nic innego jak badanie, doświadczanie i opisywanie historii, która się dzieje.”

źródło: Kazimierz Wolny-Zmorzyński “Źródła informacji dla dziennikarza”

Autorka: Julia Zdebska – w Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym. Studentka dziennikarstwa i miłośniczka kotów. Interesuje się modą i tematyką mediów społecznościowych. Nie wyobraża sobie dnia bez porannej kawy. Fascynuje ją szeroko pojęta kultura francuska. W przyszłości chciałaby pisać dla znanych magazynów kobiecych. Wieczory lubi spędzać przy filmie lub serialu.

Uwieczniony przekaz

Uwieczniony przekaz

Coraz częściej foto czy video relacje pojawiające się w sieci są już nie tyle uatrakcyjnieniem przekazu wiadomości, a stają się pełnoprawnym środkiem przekazu.  Fotorelacje są szybkim przekaźnikiem informacji. W XXI wieku nie ma czasu na czytanie obszernych artykułów. Każdy oczekuje zwięzłego i treściwego komunikatu. A kultura, w której obecnie żyjemy jest nastawiona głównie na takiego rodzaju informacje.

Czym jest fotorelacja?

Zdjęcia obecnie wykonuje każdy. Można wykonywać je wysokiej klasy sprzętem lub po prostu użyć telefonu komórkowego. Uwieczniany i udostępniany jest każdy aspekt życia: pierwsze kroki dziecka, obiad rodzinny czy wyjazd na zagraniczne wakacje. Za pomocą zdjęć komunikowanie jest szybsze i bardziej dostępne dla innych. A w obecnych czasach są to wysoko cenione cechy przez społeczeństwo.

Fotorelacja to fotografie z załączonym krótkim komentarzem. Jest to zjawisko dobrze znane młodym, ale i starszym pokoleniom. Fotorelacje zazwyczaj skupiają się z wydarzeń masowych, jednak zdarzają się sytuacje, kiedy uwieczniane są bardziej prywatne okoliczności np. wesela, urodziny.

Czy taka forma staje się nowym narzędziem komunikacji?

Fotorelacje zdecydowanie stały się innowacyjnym narzędziem łączności. Jest to sposób przystępny dla każdego. Chętnie wykorzystywane w społeczeństwie do przekazu informacji. Głównym środkiem stały się social media: Instagram, Facebook czy Twitter. W XXI wieku znaczna część ludzkości nie wyobraża sobie nie udokumentować wszelkiego rodzaju wydarzeń i nie podzielić się nimi z szerszym gronem odbiorców. Najprostsze relacje zaczynają się już od fotografii wspólnych posiłków czy wyjść. Jest to popularne narzędzie wśród młodych ludzi, aby pokazać, jak spędzają wolny czas, z kim się spotykają. Jeszcze inaczej tę formę komunikowania wykorzystują osoby popularne, tzw. influencerzy. Mając szerokie grono odbiorców fotorelacje stają się dla nich narzędziem do udostępnienia nie tylko swojego życia, ale również reklam i współprac, z których zarabiają. Modne staje się też relacjonowanie wydarzeń kulturalnych: koncertów, stand up’ów, spektakli. Na masową skalę przynosi to rozgłos danemu wydarzeniu, jak i osobie je relacjonującej. W sieci nie brakuje też fotografii z wydarzeń, które mają pełnić funkcje informacyjne. Najczęściej wykorzystywane przez dziennikarzy, polityków i naocznych świadków- fotoreporterów/fotografów.

 Dziennikarstwo i fotorelacja, co więc mają wspólnego?

Wbrew pozorom te dwie dziedziny wiele łączy. Należy zauważyć, iż fotorelacja, to nowy gatunek dziennikarski. Bez zdjęć z wydarzeń, artykuły czy wpisy dziennikarza są jakby bez wyrazu, czegoś im brakuje. Jednak nie zawsze potrzebny jest pełny artykuł, wystarczą fotografie, aby pokazać historię i poinformować widza/czytelnika o sytuacji jaka miała miejsce. Ludzie, którzy pracują w ten sposób, przyciągają wielu pasjonatów takiej formy informacji. Z pewnością prym w foto i video relacjach wiedzie agencja prasowa Reuters. Ich materiały z całego świata udostępniane są w telewizjach, prasie oraz przez dziennikarzy. Fotorelacje prowadzone są przez nich na bieżąco i z wielkim wyczuciem. Reuters posiada również profile w mediach społecznościowych, a ich Instagram śledzi blisko 4 mln obserwujących.

Dziennikarze posługują się formą fotorelacji najczęściej w mediach społecznościowych na swoich profilach Instagramowych czy Facebookowych, ponieważ jest to prosta i szybka forma komunikacji. Stąd też fotorelacje stają się bardzo modne nie tylko wśród influencerów, ale też dziennikarzy. Często pozwalają na przekazanie informacji szybciej niż długie, informacyjne artykuły, które wymagają analizy. Nie trzeba inwestować dużego nakładu czasu, aby szybko podzielić się informacją z odbiorcami, co pozwala usprawnić komunikacje. A na tym z pewnością zależy dziennikarzom, aby szerzyć wiadomości sprawnie i bez zakłóceń. Często będąc na wszelkiego rodzaju eventach, ciekawych spotkaniach czy wywiadach zapowiadają i promują te wydarzenia. Wśród dziennikarzy, którzy posługują się fotorelacjami są też korespondenci wojenni, którzy będąc na miejscu, chcą jak najbardziej ukazać emocje jakie towarzyszą im oraz ludziom dotkniętym konfliktem. Nie brakuje też dziennikarzy, którzy ruszają z aparatem na ulice miast i uczestniczą w wydarzeniach państwowych, a także w strajkach i protestach. Dzięki czemu stają się naocznymi świadkami, a ich relacje bardziej wiarygodne.

Autorka: Aleksandra Bajno – studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na UPJP2. Lubi wyzwania i chętnie się ich podejmuje. Często zagłębia się w politykę i chętnie o niej dyskutuje. W swoim życiu otacza się ludźmi, którzy dodają jej energii i napędzają do działania. Poza dziennikarstwem interesuje się medycyną. Marzy o wydaniu własnej książki. 

Instagram czy Pinterest? Kluczowy wybór fotografa

Instagram czy Pinterest

Wiele jest dróg, które może obrać absolwent dziennikarstwa. Jedną z nich jest oczywiście zawód fotografa. Daje on możliwość przekształcenia pasji w zawód, elastyczne godziny pracy, a w przyszłości (być może) dobre zarobki. A jak do nich dojść? Przede wszystkim trzeba się wypromować. Fotograf, zwłaszcza pracujący jako freelancer, nie może się obyć bez swoich social mediów. Ale które z nich wybrać?

Zdecydowanie najpopularniejszym z mediów społecznościowych w Polsce pozostaje Facebook, także jego założenie umożliwi dotarcie do największego grona odbiorców. Nie jest to jednak platforma przeznaczona stricte do publikowania zdjęć. Do tego służą przede wszystkim Instagram i Pinterest. Zatem który z tych serwisów daje większe możliwości? Zwłaszcza jeśli nie mamy czasy na prowadzenie obu.

Na pierwszy rzut oka za Instagramem przemawia liczba jego użytkowników. Według serwisu Wirtualnemedia.pl w listopadzie 2020 r. odwiedziło go aż 9 000 720 osób, a Pinteresta w tym samym czasie 5 513 184 osób. Ciekawiej zrobi się natomiast, gdy zaczniemy analizować grupy docelowe. Cytując gomobi.pl: „Jak wynika z badania przeprowadzonego przez agencję Open Mobi, najliczniejszą grupę użytkowników [Pinteresta] w Polsce stanowią osoby w wieku 25-34 lata (47%). Zdecydowana większość Pinnersów to kobiety (86%)”.

Tymczasem grupa docelowa Instagrama rozkłada się zupełnie inaczej. Najwięcej jego użytkowników stanowią osoby między 18, a 24 rokiem życia (37%). Ponadto na nie ma na nim aż tak dużej różnicy między płciami, ponieważ Instagrama używa „tylko” 58% kobiet. Dane pochodzą z 2018 r. z serwisu mobirank.pl.

Widać zatem jak na dłoni, że oba portale mają swoje zalety i nie da się powiedzieć, że jeden jest lepszy od drugiego do promowania swoich prac fotograficznych. Jeśli np. ktoś chce zajmować się fotografią sportową, to prawdopodobnie lepszy będzie Instagram. Natomiast jeśli fotograf będzie zajmował się zdjęciami ślubnymi, czy sesjami rodzinnymi, raczej powinien wybrać Pinteresta. Wynika to bezpośrednio z grupy docelowej odbiorców tych platform.

Ponadto oba te social media są nie tylko używane przez inne grupy docelowe, ale również w innych sytuacjach. Badania rynkowe pokazują, że z Instagrama zazwyczaj korzysta się na urządzeniach mobilnych, natomiast z Pinteresta podczas używania laptopów lub komputerów stacjonarnych.

Inne jest też nastawienie użytkowników, którzy korzystają z obu platform w nieco innych celach. Oczywiście w obu przypadkach istotą jest przeglądanie zdjęć, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Bowiem na Instagramie chodzi bardziej o promocję samego autora, co może być korzystne do promowania marki osobistej. Na Instagramie zawsze followujemy konkretnych twórców. Na Pinereście jednak też jest taka możliwość, choć nie jest ona główną osią korzystania z tego portalu.

Pinterest działa przede wszystkim w oparciu o tablice tematyczne, na których znajdują się prace najróżniejszych osób. Daje to możliwość dotarcia do odbiorców zainteresowanych konkretnie tą dziedziną fotografii, którą dany twórca się zajmuje. Być może nawet na Pintereście łatwiej się dzięki temu „wybić”, ale zapewne trudno byłoby tę tezę udowodnić. Na pewno duże znaczenie miałoby w tym przypadku dostosowanie contentu do grupy docelowej.

Jak widać, nie da się postawić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „Instagram, czy Pinterest?”. Oba portale mają swoje zalety i wady. Najlepiej zapewne byłoby prowadzić oba, ale zawsze trzeba to robić bardzo rzetelnie, to w końcu wizytówka freelancera. Jeśli więc nie ma się aż tyle czasu, warto zastanowić się nad swoją grupą docelową i wybrać to social medium, które będzie bardziej odpowiednie dla naszego rodzaju fotografii.

Autor: Michał Firlit – ciekawi go wszystko, co go otacza. Jest otwarty i rozmowny, a może nawet gadatliwy. Pasjonuje się sztuką, lubi podziwiać architekturę i naturę, a w ludziach dostrzegać inny światopogląd. Jest zagorzałym fanem Chelsea i Wisły Kraków. Uwielbia jazdę na nartach i żeglowanie. Nieustannie grywa w szachy. Jedną z jego pasji jest pisanie, a każdy kolejny tekst poprzedza filiżanką kawy.

Czym jest copywriting?

Czym jest copywriting?

Rozwój internetu i portali społecznościowych dał wielu ludziom możliwości pracy zdalnej. Wśród najpopularniejszych zawodów online można wymienić SMM-manager, designera stron internetowych, korepetytora, programistę, rewrtitera oraz copywritera. Pośród wymienionych stanowisk, pada copywriter. Czy wiecie na czym polega jego praca?

Kim jest copywriter?

Copywriter zajmuje się tworzeniem tekstów głównie na potrzeby marketingowe i reklamowe, zawierających określony komunikat dla konsumenta. Powinien więc posiadać wiedzę na temat reklamowanego produktu oraz potrafić go sprzedać. Trudność tego zawodu polega na tym, że często copywriter realizuje zlecenia odległych jego zainteresowaniom branż.

5 umiejętności dobrego copywritera

1. Przede wszystkim research.

Dobry copywriter powinien umiejętnie wyszukiwać informacje na temat reklamowanego produktu i konkretnej branży. Niejednokrotnie wymaga to dużo czasu i cierpliwości. Równocześnie może to być satysfakcjonujące, gdyż copywriter nigdy nie wie czym klient może go zaskoczyć i stale zdobywa nową wiedzę.

2. Biegłość w języku polskim.

Poprawne posługiwanie się językiem, w którym tworzone są teksty to bardzo ważna umiejętność dobrego copywritera. Popełnienie błędów językowych może doprowadzić do afery wizerunkowej.

3. Tworzenie zrozumiałych treści.

Dobry copywriter powinien mieć tzw. lekkie pióro, czyli tworzyć teksty, które będą łatwo przyswajalne.

4. Rozumienie potrzeb osoby zamawiającej tekst i grupy docelowej.

Jedną z najważniejszych umiejętności jest rozumienie potrzeb zleceniodawcy i zachowanie grupy docelowej tekstu.

5. Znajomość SEO.

Copywriter powinien wiedzieć, jakie nagłówki i teksty przyciągną uwagę odbiorców, a także mieć opanowane zasady pisania zgodnie z SEO.  

Gdzie stosuje się copywriting?

Zawód copywritera często służy do tworzenia:

– blogów firmowych,

– stron www – tworzenie tekstów „na zamówienie”,

– kanałów w mediach społecznościowych,

– tworzenia ulotek,

– artykułów sponsorowanych.

Czy można nauczyć się skutecznego copywritingu samemu?

Interesuje Cię ten zawód i nie wiesz od czego zacząć?

Na rynku dostępna jest duża ilość kursów oraz literatury na temat tworzenia dobrych tekstów. Baza teoretyczna w tej dziedzinie jest ważna, ale nie zapominajmy o tym, że o wszystkim decyduje doświadczenie. Pisanie w Internecie (np. prowadzenie bloga) lub pisanie powieści czy reportaży pomogą w rozwinięciu zdolności dobrego posługiwania się językiem.

Copywriting to w obecnych czasach jedna z najprężniej rozwijających się branży. Warto jednak pamiętać, że ten zawód wymaga dużego poświęcenia, ale ma też wiele swoich zalet.

To może już czas zacząć tworzyć własne portfolio oraz referencje i spróbować swoich sił w tej dziedzinie?

Autorka: Yuliia Kutepova – jest studentką Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Wielu zajęć już w życiu spróbowała, ale tego “właściwego” jeszcze nie odnalazła. Na chwilę obecną marzy o dziennikarstwie kulinarnym  i o własnej piekarni-cukierni. W wolnym czasie pracuje w gastronomii, ale interesuje się również fotografią, literaturą i kinem.

Rzecznik prasowy – pytanie to wyzwanie?

Rzecznik prasowy - pytanie to wyzwanie?

Coraz częściej słyszy się o rzecznictwie prasowym, ale niewiele osób wie, co tak naprawdę ten termin oznacza i przed jakimi wyzwaniami musi stawać osoba wykonująca ten zawód.

Kim jest rzecznik prasowy? 

Zadaniem rzecznika prasowego jest reprezentowanie, a niekiedy i obrona danego urzędu, instytucji czy firmy. Osoba wykonująca ten zawód odpowiada za przekazywanie informacji, sprostowań lub wyjaśnień dziennikarzom. Do jej obowiązków należy także opracowanie trwałej strategii, którą skutecznie będzie stosować w kontaktach z komunikacją medialną. Wobec tego, wymaga się od rzecznika, aby był osobą świetnie poinformowaną o tym, co w jego organizacji się dzieje oraz żeby wiedział – co, jak i kiedy przekazać na zewnątrz. Dlatego ważne jest w tej profesji, żeby znać specyfikę zawodu dziennikarza i tak odpowiadać na zadawane przez niego pytania, aby osoba pracująca w mediach dostała satysfakcjonującą odpowiedź, ale jednocześnie rzecznik musi mieć na uwadze dobry wizerunek reprezentowanej przez siebie instytucji, czy firmy. Nie bez przyczyny uważa się, że jest to zawód z pogranicza dziennikarstwa i public relations. 

Czy rzecznik prasowy może nie odpowiedzieć dziennikarzowi ?

Zdarza się tak, że zadawane przez dziennikarzy pytania są dla rzeczników prasowych niewygodne lub nietreściwe. W takiej sytuacji, rzecznik prasowy mimo wszystko powinien wykazać się swoją kreatywnością, opanować emocje i rzetelnie odpowiedzieć, starając się jednocześnie nie narazić zarówno dobrego wizerunku swojego, jak i firmy, osoby, czy instytucji, w której imieniu występuje. 

Jakie kompetencje i umiejętności musi posiadać rzecznik prasowy?

Najczęściej rzecznikiem prasowym zostaje osoba, która ukończyła studia w dziedzinach takich, jak: dziennikarstwo, socjologia, politologia, komunikacja społeczna, public relations czy stricte rzecznictwo prasowe. Stosowny rzecznik powinien nie tylko umiejętnie się wypowiadać, odpowiadać nieraz na niewygodne i trudne pytania, ale także być osobą medialną. Znaczy to tyle, że przydatnymi cechami i umiejętnościami w tej profesji są: odporność na stres, elokwencja, otwartość na ludzi, prowadzenie skutecznej komunikacji, zdolność do tworzenia dobrych kontaktów z mediami, miła aparycja, znajomość zagadnień z zakresu psychologii społecznej, autoprezentacji, retoryki, erystyki, negocjacji, perswazji, PR oraz łatwość w przekładaniu teorii na praktykę. Koniecznością jest również rozeznanie w prawie prasowym lub samorządowym. Oprócz wyżej wymienionych kwalifikacji, rzecznik prasowy jest również odpowiedzialny za sporządzanie informacji prasowych i oświadczeń, uczestnictwo w spotkaniach i debatach, prowadzenie monitoringu mediów, stron internetowych firmy, obsługa e-maila, organizowanie konferencji prasowych, jak również zawiadamianie i reagowanie podczas sytuacji kryzysowych. Wszystkie zadania i obowiązki są uzależnione oczywiście od miejsca pracy. Dla przykładu, rzecznik rządu lub ministra uczestniczy także w różnych wyjazdach służbowych w kraju i zagranicą. W zależności od tego, czy zostaje się rzecznikiem konkretnej firmy, instytucji, artysty, ministra, uczelni wyższej itd., te zadania i oczekiwania mogą trochę różnić się pomiędzy sobą. To co ich łączy, to funkcja reprezentatywna i wizerunkowa. Rzecznik prasowy powinien utożsamiać się z poglądami wyznawanymi w swoim środowisku pracy i dbać o jej dobry PR – być taką wizytówką firmy, czy instytucji, ponieważ swoimi wypowiedziami bezpośrednio kształtuje wizerunek tych, których reprezentuje.

Jakie są przyczyny wypalenia zawodowego rzecznika prasowego?

Jak już wcześniej wspominałam, praca rzecznika prasowego cechuje się częstymi kontaktami z mediami i dziennikarzami, co wiąże się z tym, że osoba pracująca w tym zawodzie odczuwa ciągłą presję zobowiązującą do bycia na bieżąco poinformowanym o wszystkim, co dzieje się w jego instytucji czy firmie. Ponadto rzecznik jest poddawany ciągłej ocenie swoich szefów, dziennikarzy, a także opinii publicznej. Musi on być przygotowany na sytuacje kryzysowe, które są poważnym wyzwaniem dla rzecznika, ponieważ w takich okolicznościach ma obowiązek stale informować media, unikając przy tym manipulacji, mówienia półprawdy, czy po prostu kłamstw i niepotwierdzonych wiadomości. Przy takim obrocie sprawy, rzecznik jest zobowiązany do stworzenia szybkiej strategii, pozwalającej wybrnąć z tej niekomfortowej sytuacji oraz pokazania swojej silnej osobowości, stwarzającej wrażenie kontroli nad tym wszystkim. Specyfiką pracy jako rzecznik jest także nieokreślony czas pracy i stała dyspozycyjność, co skutkuje długotrwałym stresem, a finalnie może doprowadzić do wypalenia zawodowego. 

Autorka: Agata Strug – studentka kierunku: ,,Komunikowanie promocyjno – wizerunkowe”. Z pozoru wydaje się nieśmiała, ale jak się ją bliżej pozna, to jest prawdziwą duszą towarzystwa. Lubi, gdy w jej życiu coś się dzieje. Interesuje się muzyką i kulturą hiszpańską. W wolnej chwili podróżuje, gra na gitarze, ogląda seriale, uczy się języka hiszpańskiego i spotyka ze znajomymi. W Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w dziale biura prasowego i promocji.

Źródła:

  1. https://wupkrakow.praca.gov.pl/documents/67976/5926451/Rzecznik%20prasowy/464175a1-e0ae-402a-8d6e-882768bfa3fc
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzecznik_prasowy
  3. https://www.praca.pl/poradniki/lista-stanowisk/media-sztuka-rozrywka/rzecznik-prasowy_pr-824.html
  4. https://polskipr.pl/publikacje/kat/4947/rzecznictwo-prasowe?offset=0&fbclid=IwAR2hDfX7M1u-rb-0nCCSPouOUEtW3WC9sW1VfkSNHCKBHIm3nN8whO5Q8Jw
  5. K. Gajdka (red.), Z. Widera (red.), Rzecznictwo prasowe. Teoria, praktyka, konteksty, Katowice 2010. 

Co to był za wieczór. X edycja Konkursu Nagroda Młodych Dziennikarzy rozstrzygnięta

Wieczorem 26 maja poznaliśmy laureatów X jubileuszowej edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka. W czasie uroczystej Gali Finałowej, obywającej się w Klubie Dziennikarzy “Pod Gruszką” w Krakowie, nagrody otrzymali: Mateusz Zajega, Paulina Zywar oraz Adrian Burtan. 

Pandemia nieco pokrzyżowała plany organizatorów, jednak nie stanęła na przeszkodzie w organizacji, i to jakiej (!), Gali Finałowej. Mimo że na widowni mogła zasiąść bardzo  niewielka liczba osób, to jednak urodziny Konkursu wielu widzów świętowało wirtualnie, oglądając relację w serwisie YouTube. Zanim poznaliśmy tegorocznych laureatów, prowadzący Galę – Izabela Witek oraz Patryk Tendera – wprowadzili nas w uroczystą atmosferę, jednocześnie podsumowując to, co działo się przez ostatnie kilka miesięcy w ramach inicjatywy Nagrody Młodych Dziennikarzy. Nie zapomnieli oni o podziękowaniach i wyróżnieniu osób oraz organizacji, które od lat tworzą Konkurs i sprawiły, że Nagroda Młodych Dziennikarzy wspiera dziennikarskie talenty już dziesiąty raz. 

Na szczególną uwagą zasłużyła zupełnie nowa idea, dostosowana do obecnej wirtualnej rzeczywistości i świata, który przeniósł się do Internetu. Chodzi o webinary, które co tydzień przyciągały przed ekrany licznych widzów, a ich gośćmi byli uznani dziennikarze i przedstawiciele świata mediów. Dzielili się oni zarówno pięknymi momentami swojej kariery, dawali dobre rady, jak i nie ukrywali, że dziennikarstwo to ciężki kawałek chleba.  

Laureaci wyłonieni

Nie ma wątpliwości, że wszyscy czekali na kulminacyjny punkt wieczoru, czyli ogłoszenie laureatów X edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka. W tym roku Kapituła Konkursu podjęła decyzję, że grono trzydziestu ośmiu dotychczasowych laureatów uzupełni troje kolejnych zwycięzców w kategoriach: Debiut Publicystyczny Roku, Inicjatywa Roku oraz Reportaż – po debiucie

W kategorii Młodzi Twórcy Filmowi w tym roku zastosowano nietypowe rozwiązanie, ponieważ wyróżnieni zostali wszyscy uczestnicy Konkursu, którzy zdecydowali się nadesłać prace w tej kategorii. Na wyróżnionych czekają warsztaty mistrzowskie (Master Class), na których pod okiem ekspertów pogłębią swoją wiedzę z zakresu elementów twórczości filmowej. Decyzja została ogłoszona przez prof. Krzysztofa Gurbę – prezesa Fundacji im. ks. prof. Andrzeja Baczyńskiego.  

Laureata w kategorii Debiut Publicystyczny ogłosił twórca projektów medialnych oraz zastępca redaktora naczelnego magazynu “Wszystko Co Najważniejsze” Michał Kłosowski. Został nim Mateusz Zajega. Nagrodzono tekst “Transplantacja narządów: szansa na drugie życie” opublikowany w portalu Interia. Tą pracą autor, jak sam mówi, chciał uświadomić społeczeństwu, jak istotna jest możliwość przeszczepu organów.  

Tytuł Inicjatywy roku otrzymał Adrian Burtan za cykl rozmów “#ZaBurtąPytań”. Doceniane zostały zawarte w nim aktualne tematy, wyjątkowi goście oraz umiejętność wykorzystania nowoczesnych technologii. Nagrodę wręczył red. Przemysław Skowron – dziennikarz radiowy, od ponad 20 lat związany ze stacją RMF FM. 

Nagrodę w kategorii Reportaż – po debiucie uzyskał tekst Pauliny Zywar poruszający bardzo ważny temat społeczny. To historia nastolatki z Zespołem Aspargera, która trzykrotnie próbowała popełnić samobójstwo. Pozostawiono ją bez pomocy, zarówno ze strony systemu zdrowotnego, jak i edukacyjnego. Nagrodzony reportaż miał na celu zwiększyć świadomość społeczeństwa w kwestii problemów psychicznych, z jakimi zmagają się młodzi ludzie – mówiła autorka. Werdykt w tej kategorii ogłosiła dziennikarka “Gościa Niedzielnego” Monika Łącka. 

Zdunkowa rodzina

Mimo że zdecydowana część zespołu X edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy nie mogła uczestniczyć w wydarzeniu w Klubie Dziennikarzy “Pod Gruszką”, to jednak na Gali mogliśmy poczuć niesamowitą atmosferę, jaka panuje wśród organizatorów Konkursu. A wszystko za sprawą krótkiego filmu, ukazującego ducha zespołu. Śmiech, radość, zabawa, ale i wsparcie, zaangażowanie, ciężka praca, konsekwencja i wytrwałe dążenie do celu, jakim jest Gala Finałowa. To cechy charakterystyczne zespołu Nagrody Młodych Dziennikarzy, które tylko potwierdziły kadry widoczne w materiale filmowym.  

Na Gali nie zabrakło także wzruszających momentów, bowiem po pięciu latach czynnego udziału w organizacji Konkursu, a od 3 lat pełnienia funkcji koordynatorki Nagrody Młodych Dziennikarzy, z zespołem żegna się Izabela Witek. Jak sama podkreśliła, Konkurs to jedno z najlepszych doświadczeń, jakie spotkało ją na studiach i niezrównane źródło motywacji i inspiracji. W wyjątkowy sposób z Nagrodą Młodych Dziennikarzy przywitała się jej nowa koordynatorka – Natalia Prokop, która swoim niesamowitym występem uświetniła Galę Finałową. 

Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Ta stara prawda sprawdziła się też w przypadku naszego Konkursu. Informacje prasowe, artykuły na blogu, webinary, posty w social mediach, grafiki, promocja Konkursu, nadesłane prace, wyłonienie laureatów, organizacja Gali Finałowej, praca kilkudziesięciu osób oraz wiele innych części składowych, których efektem była już X jubileuszowa edycja Konkursu  
i jej kolejny sukces. My już nie możemy doczekać się następnej i mamy nadzieję, że już niedługo spotkacie się z nami podczas XI odsłony poszukiwania nowych talentów. Bo bez Was to naprawdę nie ma sensu. 

_________________________________________________________________________________ 

Patronem Konkursu jest tragicznie zmarły w 2010 roku Bartek Zdunek, student dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Bartek za życia nie zdążył zaprezentować swojej twórczości światu, ale jego wiersze i artykuły opublikowano pośmiertnie w zbiorze pt. “W cieniu ciszy…”. Jego historia stała się inspiracją i motywacją do stworzenia Konkursu, którego organizatorzy już od 10 lat zachęcają młodych i utalentowanych adeptów dziennikarstwa do dzielenia się swoimi inicjatywami i projektami. 

Transmisję z Gali można obejrzeć pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=vjuZ953DaEE&t=964s.

Autorka tekstu: Faustyna Zaleśna – w Nagrodzie Młodych Dziennikarzy w Biurze Prasowym. Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej na UPJP2. Uwielbia sport i aktywny tryb życia. Lubi czytać książki, a szczególnie biografie. Jej marzeniem jest dom w pięknej Portugalii.